



Wciąż słyszymy, że mieszkań jest za mało, że są zbyt drogie, że młodzi nie mogą przez to wejść w dorosłość, ustatkować się, że mieszkanie jest prawem, nie towarem, i że państwo powinno wreszcie coś z tym zrobić. Prawda jest jednak brutalna – rządy i państwa ilekroć wezmą się za rozwiązywanie „problemu mieszkań”, tym bardziej sprawę komplikują i mając szlachetne intencje – szkodzą.

Literackiego Nobla dostała Anne Carson, a ja przyznaję się bez bicia, że do ostatniego czwartku nie znałam nawet jej nazwiska. Zajrzałam więc do twórczości kanadyjskiej poetki, jednak zamiast zachwytu poczułam lekką konsternację, a chwilę później przyszła do mnie refleksja, czy wielka literatura musi nam się podobać, żeby zasługiwać na to miano?

Wojna rosyjsko-ukraińska zdominowała media. Ale konflikty zbrojne są także w innych miejscach świata. A na tych zapomnianych frontach są Polacy, którzy ratują prześladowanych chrześcijan. Ten „niemy front” to 400 mln wyznawców Chrystusa, których codziennie dotykają prześladowania. Redakcja Zero.pl zapytała Bartosza Rutkowskiego z „Orlej Straży” i ks. Jana Żelaznego z polskiej sekcji Pomoc Kościołowi w Potrzebie o miejsca, o których zapomniały media.

Odzwierzęce pseudonimy bohaterów powieści „Null” Szczepana Twardocha sugerują opowieść o człowieku obranym do bielutkich kości, ograniczonym do czystego instynktu. Nic bardziej mylnego. Na wojnie w Ukrainie, we wnykach obezwładniającej nudy, bohatera nie opuszczają humanistyczne refleksje.

Donald Trump rozmawia z Władimirem Putinem, kupuje od niego ropę naftową, ogłasza „piękną umowę” i przedstawia Putina jako wybawcę, który obniży ceny paliw na świecie. Po co to robi? Mogłoby się wydawać, że po to, żeby jego partia wygrała wybory połówkowe w przyszłym miesiącu, ale matematyka tego nie potwierdza. Po raz kolejny widać jednak, że Iran jest dużo ważniejszy dla Trumpa niż Ukraina.