
Miał być symbolem nowoczesności. Odpowiedzią na dekady zaniedbań infrastrukturalnych w lewobrzeżnej, dynamicznie rozrastającej się części stolicy. Dziś o Szpitalu Południowym mówi się niemal wyłącznie źle. Ale zła sława placówki nie zaczęła się wraz ze sprawą Dawida Kacprzyka. Cień nad inwestycją wisiał jeszcze zanim na plac budowy wjechała pierwsza koparka.





























