
Jeden kryzys i Polska przekroczy próg zadłużenia. Potem zamrożenie płac i cięcia
Politycy mogą omijać reguły fiskalne, ale nie są w stanie ominąć arytmetyki. Polska zmierza w stronę sytuacji, w której dług, ustawowe limity i wojna rządu z prezydentem zderzą się w jednym momencie. Wówczas zaciskanie pasa przestanie być politycznym wyborem. A rachunek za lata odkładania problemu dostaniemy wszyscy.

