
„Śpiewałem dla komunistów, ale fałszowałem”. Wiesław Ochman – głos, który nie prosił o azyl
Sześćdziesiąt pięć lat na scenie, debiut w Metropolitan Opera, spektakle u Karajana i Böhma – i ani jednego wniosku o azyl. Wiesław Ochman opowiada o Polsce widzianej z garderoby: o kulturze pod kuratelą, która imponowała światu, o stanie wojennym, który zastał go w drodze na lotnisko, i o wolności, która zabrała artystom mecenasa.

