- Od kilku lat największe tytuły z konsoli PlayStation są dostępne na komputery osobiste. Wydawało się to korzystne zarówno dla Sony, jak i graczy.
- Sony szykuje się do zmiany planów. Największe i najważniejsze tytuły będą dostępne wyłącznie na konsolach PlayStation.
- Dotychczasowe gry, które już wyszły na PC, nadal będą dostępne dla graczy komputerowych.
Największe hity przeznaczone na konsole PlayStation w ostatnich trafiały na komputery z wyraźnym opóźnieniem, nawet 2-3 - letnim, ale mimo wszystko – trafiały. Mogłem więc zagrać w Spider-Mana czy God of War bez konieczności kupowania drogiej konsoli i na ogół droższej gry (tytuły na PlayStation 5 są zazwyczaj nieco droższe od komputerowych). Mimo wszystko kupując grę zasilałem budżet Sony i twórcy gry.
Szczególnie ci drudzy, przede wszystkim mniejsze studia, miały dzięki temu nowe źródło dochodów. A do tego dostaję grę ładniejszą, z lepszą grafiką, bo pozwala mi na to mój komputer. Aż chciałoby się powiedzieć – wszyscy są szczęśliwi!
Wygląda na to, że Sony jednak nie pasuje taka polityka.
Hitowe gry z PlayStation tylko dla konsol Sony
Choć oficjalnie nie padła jeszcze żadna konkretna deklaracja – są znaki. Od kilku tygodni kolejne media donoszą o planach wycofania się Sony z wydawania największych tytułów na PC-ty. Chodzi tu o główne gry single-player i przykładem może być wycofanie się z komputerowej premiery Ghost of Yōtei. Bez zmian mają zostać gry multiplatformowe oraz nastawione na rozgrywkę sieciową.
Kolejnym znakiem może być opis widniejący na stronie internetowego PlayStation XDev, czyli wewnętrznego studia Sony, które pomaga innym studiom w tworzeniu nowych gier. Widniejące tam zdanie:
Współpracujemy z ambitnymi zewnętrznymi studiami z całego świata
Zostało zastąpione przez:
Współpracujemy z utalentowanymi niezależnymi studiami, aby wydawać ekscytujące, ekskluzywne tytuły dla graczy PlayStation na całym świecie.
Nie ma przypadków, są znaki.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo...
Oczywiście, że głównym powodem mogą tu być tu pieniądze. Gracze kupujący gry na komputery osobiste nie kupują konsol PlayStation 5. Nie kupują akcesoriów, nie korzystają z PlayStation Network, nie kupują dodatków w PlayStation Store, skórek, postaci, słowem – nie korzystają z ekosystemu Sony. Płacą za grę i znikają.
Jednocześnie sprzedaż gier na komputery prawdopodobnie nie idzie już tak dobrze. W 2023 roku Sony chwalił się wynikami, mówiąc o 300 mln dolarów przychodu ze sprzedaży gier na PC. Później debiutowało kilka dużych tytułów, ale firma nie pochwaliła się do dzisiaj wynikami sprzedaży m.in. God of War Ragnarok, Spider-Mana 2, czy The Last of Us II Remasterem. Z kolei same gry nie cieszyły się tak dużą popularnością na Steamie, jak poprzednie osłony swoich cykli.
Z tego kroku niezadowoleni mogą być nie tylko gracze, tacy jak ja, ale również mniejsze studia tworzące gry dla Sony. Z ich punktu widzenia będzie to odcięcie od jednego ze źródeł przychodów. Wtedy w grę może wchodzić czasowa ekskluzywność i niektóre tytuły jednak ostatecznie tafią na komputery, ale to uderzy po kieszeni Sony, który za ekskluzywność będzie musiał twórcom zapłacić.

