Reklama

Został zdyskwalifikowany i wygrał… Puchar Świata!

Reklama

Do niecodziennej sytuacji doszło przy okazji piątkowego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Domen Prevc raz jeszcze w tym sezonie pokazał wielką klasę i zwyciężył w zawodach w Finlandii. Chwilę później otrzymał jednak… dyskwalifikację za nieprzepisową długość nart. I tak jednak zapewnił sobie triumf w PŚ 2025/2026. Triumf, dyskwalifikacja i… triumf W jednoseryjnym […]


Został zdyskwalifikowany i wygrał… Puchar Świata!

Do niecodziennej sytuacji doszło przy okazji piątkowego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Domen Prevc raz jeszcze w tym sezonie pokazał wielką klasę i zwyciężył w zawodach w Finlandii. Chwilę później otrzymał jednak… dyskwalifikację za nieprzepisową długość nart. I tak jednak zapewnił sobie triumf w PŚ 2025/2026.


Reklama

Triumf, dyskwalifikacja i… triumf

W jednoseryjnym konkursie w Finlandii słoweński skoczek pofrunął 129 metrów. Tym samym mógł rozpocząć świętowanie ósmego triumfu w konkursie Pucharu Świata z rzędu. Przede wszystkim jednak przypieczętował triumf w Pucharze Świata 2025/2026 – na siedem zawodów przed końcem zmagań stało się jasne, że nikt nie będzie go w stanie przegonić w klasyfikacji generalnej.

Kilka chwil później okazało się jednak, że z kolejnego triumfu w konkursie PŚ nici. Prevc został bowiem zydskwalifikowany za zbyt długie narty. To zamieszanie nie zmąciło jednak jego głównego powodu do radości, gdyż nad drugim Ryoyu Kobayashim ma aktualnie 721 punktów przewagi. Biorąc pod uwagę, że Japończyk w końcówce sezonu może zdobyć maksymalnie 700 „oczek”, zmiana na czele klasyfikacji stała się już niemożliwa.


Reklama

Dodatkowo w trakcie raptem jednego roku Prevc skompletował „wielki szlem” skoków narciarskich, czyli tytuły mistrza świata i mistrza świata w lotach, miano triumfatora Turnieju Czterech Skoczni i Pucharu Świata oraz złoty medal igrzysk olimpijskich.


Reklama

Stoch najlepszy z Polaków

Na dyskwalifikacji Prevca skorzystał nieco Kamil Stoch, który dzięki skokowi na odległość 117,5 metrów ostatecznie zamknął pierwszą dziesiątkę. Zapunktował także olimpijski bohater z Włoch, Kacper Tomasiak, który skoczył na 112 metrów i zajął 24. miejsce. Z brakiem punktów muszą pogodzić się Dawid Kubacki, Maciej Kot, Paweł Wąsek i Piotr Żyła.


Reklama

Na sobotę, 7 marca, zaplanowano kwalifikacje mężczyzn o godzinie 15:30, natomiast o 17:00 odbędzie się konkurs indywidualny.


Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NA WESZŁO:


Reklama

Marcin Długosz
Marcin DługoszDziennikarz Zero.pl

Reklama