
Duża część lotów musiała zostać odwołana, a statki wstrzymano w porcie. Wszystko przez front burzowy, który dotarł nad Grecję, paraliżując ruch, powodując lokalne powodzie i niszcząc budynki. Służby podały też, że nad Półwyspem Apenińskim znalazł się pył, który został przywiany tam przez wiatr wiejący z prędkością huraganu.




