Sąd w Atenach skazał cztery osoby powiązane z producentem oprogramowania szpiegowskiego wykorzystanego w głośnej sprawie inwigilacji z 2022 r. Wyrok dotyczy bezprawnego dostępu do danych prywatnych i może być początkiem dalszych postępowań w sprawie szpiegostwa.

- W ateńskim sądzie zapadł przełomowy wyrok w sprawie skandalu podsłuchowego. Cztery osoby powiązane z firmą Intellexa uznano za winne bezprawnego dostępu do prywatnych systemów i danych.
- Skazani usłyszeli wyrok: 126 lat i osiem miesięcy więzienia. Faktycznie mają spędzić w zakładzie karnym osiem lat, a wykonanie kary zawieszono do czasu apelacji.
- Sprawa dotyczy oprogramowania Predator, użytego w 2022 r. Z ustaleń wynika, że zainfekowano 92 urządzenia należące do dziennikarzy, polityków i biznesmenów.
W ateńskim sądzie zapadł przełomowy wyrok, skazane zostały cztery osoby powiązane z producentem oprogramowania szpiegowskiego. To pokłosie greckiego skandalu podsłuchowego z 2022 r., w którym wykorzystano oprogramowanie Predator.
126 lat więzienia za oprogramowanie szpiegowskie
W czwartek (26 lutego) sąd w Atenach uznał cztery osoby powiązane z firmą Intellexa winnymi uzyskiwania bezprawnego dostępu do prywatnych systemów komunikacyjnych i prywatnych danych oraz naruszenia przepisów dotyczących prywatności i ochrony danych osobowych.
Wśród skazanych znaleźli się Tal Dilian, oficer izraelskiego wywiadu w stanie spoczynku i założyciel firmy Intellexa i Sara Hamou – partnerka biznesowa i była żona Diliana.
Skazano również Felixa Bitziosa, byłego zastępcę dyrektora i udziałowca Intellexy oraz Yiannisa Lavranosa, właściciela firmy Krikel, za pośrednictwem której rzekomo zakupiono oprogramowanie szpiegowskie.
Jak podaje BBC, skazani usłyszeli wyrok 126 lat i ośmiu miesięcy więzienia, chociaż rzeczywiście spędzić w zakładzie karnym będą musieli tylko osiem lat. Odbywanie kary zawieszono do czasu rozpatrzenia apelacji. Podczas procesu wszyscy czworo zaprzeczyli, jakoby mieli dopuszczać się niezgodnych z prawem czynów.
Sędzia stwierdził, że skazani współpracowali z „nieznanymi osobami trzecimi", przypuszczalnie funkcjonariuszami greckich i zagranicznych służb wywiadowczych. Decyzją sądu akta sprawy zostały przekazane do prokuratury w Atenach, która ma zbadać czy nie popełniono również innych przestępstw takich jak szpiegostwo.
– Walka będzie trwała, dopóki wszyscy zaangażowani w tę mroczną sprawę nie zostaną postawieni przed sądem – skomentował wyrok Nikos Androulakis, lider greckiej partii PASOK i ofiara inwigilacji programem Predator.
Predator, czyli grecki Pegasus
Wyrok zapadł w związku ze skandalem podsłuchowym z 2022 r., gdy okazało się, że greckie służby inwigilowały urządzenia należące do dziennikarzy, urzędników państwowych i polityków przy pomocy oprogramowania Predator.
Ofiarą inwigilacji padło również wielu biznesmenów, a nawet jeden biskup. Z ustaleń medialnych wynika, że Predatorem zainfekowano 92 urządzenia.