
Panie ministrze, TBS to nie Caritas. Lokatorzy też nie są bankomatem
Najemcy TBS wpłacali setki tysięcy złotych, a następnie przez lata spłacali w czynszu kredyty zaciągnięte na budowę swoich mieszkań. Dziś słyszą, że lokale nie są na sprzedaż i nigdy nie miały być. Tyle że obok sporu o własność istnieje jeszcze ważniejsze pytanie: czy sposób kalkulowania czynszów i finansowania nowych inwestycji jest w pełni przejrzysty?
