
Śmierć, która jeszcze niedawno wydawała się domeną filmów sensacyjnych, dziś bywa oferowana jak zwykły produkt. Trucizny są dostępne na wyciągnięcie ręki, właściwie bez wychodzenia z domu. Z ustaleń dziennikarskich wynika, że w Polsce funkcjonuje nieformalny rynek bardzo niebezpiecznych substancji, a jego uczestnicy nie kryją prawdziwego przeznaczenia sprzedawanych środków.




