Na to, co piszą autorzy Apelu do Wszystkich, jest tylko jedno określenie, z Wyspiańskiego – urąganie męce. Jeśli nawet inni sygnatariusze tej odrażającej deklaracji tego nie zrozumieją, Andrzej Seweryn, wybitny polski artysta – powinien. Tym większa jest zresztą jego odpowiedzialność – pisze dla Zero.pl Marek Jurek, były marszałek Sejmu.