
Polska marka? Nie rozśmieszajcie świata
Polskie soft power przypomina statek, na którym kapitanów jest więcej niż marynarzy. Każda instytucja chce promować Polskę, każda robi to po swojemu i za publiczne pieniądze. Po ćwierćwieczu takich eksperymentów nadal nie wiemy, kto trzyma ster, dokąd płyniemy i pod jaką banderą.



