Reklama
Reklama
Zdrowie

Upijmy się w imię ochrony środowiska. Jak Biedronka żeruje na systemie kaucyjnym

Sieć dyskontów przekonuje, że wychlanie kilkudziesięciu piw może być elementem dbania o planetę. Eksperci z zakresu prawa i medycyny mówią, że taki przekaz jest przegięciem. Przedstawiciel korporacji twierdzi, że to akcja edukacyjna.

Jakub Styczyński
Felieton autorstwa: Jakub Styczyński
Dzisiaj 13:35
3 min
(fot. Stockah / Shutterstock)

Reklama

TYLKO NA

Wypij piwo, oddaj puszkę, potem wypij znowu. Mamy promocję na 16 piw, w sam raz na majówkę. Tak sieć dyskontów Biedronka miesza reklamę piwa z ideą systemu kaucyjnego. Ten przekaz aż zakuł mnie w oczy.


Reklama

Pomyślałem: może jestem przewrażliwiony? Zapytałem więc o opinię lekarza i prawnika. Obaj przyznali, że nie przesadzam.

Eksperci krytykują reklamę Biedronki

Psychiatra Mateusz Kowalczyk, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej powiedział, że tego typu reklamy utrwalają utarte schematy, że spożywanie alkoholu nie niesie za sobą negatywnych skutków, jest fajne, społecznie akceptowalne i pożądane. Zdaniem lekarza to wyjątkowo szkodliwy przekaz w kontekście coraz liczniejszych zagrożeń dla zdrowia psychicznego Polaków.

Z kolei Krzysztof Witek, adwokat w kancelarii Schoenherr Halwa Okoń Chyb ocenił, że reklama Biedronki może zachęcać do nadmiernego spożycia alkoholu. Tym samym może naruszać zasady umożliwiające promowanie piwa zawarte w ustawie o przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


Reklama

Dodatkowo wątpliwości adwokata wzbudziło łączenie spożycia alkoholu z ideą dbania o środowisko. Reklama może być przez to sprzeczna z dobrymi obyczajami i naruszać zbiorowe interesy konsumentów. Mógłby się nią zainteresować np. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


Reklama

Reklama sieci Biedronka. Usunęliśmy markę piwa z grafiki. (fot. Biedronka)

A jak reklamę tłumaczy Biedronka? Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej tej sieci mówi mi, że reklama jest elementem akcji edukacyjnej, zachęcającej do korzystania z automatów do recyklingu. Na pytania dotyczące ewentualnego naruszenia przepisów nie odpowiada. Wskazuje tylko, że Biedronka promowała nie tylko piwo, ale też wodę mineralną.

Powiedzmy sobie szczerze: nie ma sensu oczekiwać, że korporacje będą dbać o zdrowie obywateli. Celem firm jest maksymalizacja zysków. A kasy do zgarnięcia jest dużo – szacuje się, że co roku Polacy wydają na alkohol mniej więcej połowę budżetu przeznaczonego na wypoczynek majówkowy.


Reklama

Polityka zdrowotna to zadanie dla państwa. A co zrobiło państwo? Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych? Nie ma. Projekty przepisów ograniczających reklamy alkoholu czy stosowania promocji typu 12+12? Od stycznia 2026 r. nieruszone.


Reklama

Efekty? Na szpitalnych oddziałach ratunkowych znów majówka wiązała się z kilkudziesięcioprocentowym wzrostem przyjęć osób nietrzeźwych. Policja podała zaś, że w okresie od 30 kwietnia do 3 maja na polskich drogach funkcjonariusze zatrzymali 1337 pijanych kierowców.

Polska w niechlubnej czołówce

Z badań Eurostatu wynika, że Polska jest na drugim miejscu w Europie, jeżeli chodzi o liczbę zgonów spowodowanych alkoholem.

Mamy ok. ok. 900 tys. uzależnionych osób, a dodatkowe 2 mln Polaków pije w sposób mający negatywne skutki dla ich zdrowia. W 2024 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wydał ponad 993 mln zł na leczenie uzależnień oraz przypadków zatrucia alkoholem. Dotyczyło to ok. 2 mln pacjentów (dla porównania, w 2019 r. leczono pod tym kątem 1,6 mln osób).


Reklama

Widziałem na własne oczy ludzi łamiących swoje zasady etyczne po alkoholu.


Reklama

Widziałem ludzi podczas napadów padaczki alkoholowej w miejscach publicznych.

Widziałem przykładnych ojców tracących rodziny, majątki, potem życie z powodu alkoholu.

No cóż... na zdrowie!