Phone Duo trafił do sprzedaży po 15 latach od oficjalnego zarejestrowania pomysłu. John Ternus, nowy prezes Apple, w wywiadzie dla Time ujawnił, że właśnie wtedy został złożony wniosek patentowy dotyczący składanego smartfonu. Maszyna sprzedażowa ruszyła i iPhone Duo znika z internetowych sklepowych półek. Ale czy na pewno?
Wystartowała przedsprzedaż iPhone'a Duo. Nie jest tanio, a w Polsce brak dodatkowych opcji
iPhone Duo nie kosztuje dużo, jeśli porównamy jego podstawową wersję z rynkowymi cenami składanych smartfonów. Mówimy o kwocie 9 999 zł za wariant 256 GB. Za 512 GB trzeba wydać 10 999 zł, za 1 TB 12 999 zł, a najdroższa wersja z 2 TB pamięci wbudowanej kosztuje 15 999 zł.
Do wyboru jest wersja czarna oraz biała i na polskim rynku jest to wszystko, jeśli chodzi o wybór. Polski klient nie może bezpośrednio przez stronę Apple dokonać zakupu smartfonu w abonamencie operatora, nie mamy też możliwości skorzystania z dodatkowego ubezpieczenia Apple Care+.
Google będzie nas lepiej chronić przed spamem i oszustami. Jest jeden haczyk
Czas dostawy szybko wydłużył się o trzy miesiące. Ogromna popularność czy celowy zabieg
Przedsprzedaż iPhone'a Duo wystartowała o godzinie 14 czasu polskiego i już po 20 minutach przewidywany czas dostawy wydłużył się z 23 października do trzeciego tygodnia grudnia, a po kolejnych 20 minutach była to już końcówka stycznia. Piszę ten tekst ponad cztery godziny od startu przedsprzedaży i od ponad trzech godzin przewidywany czas wysyłki to niezmiennie 22 stycznia 2027 r.
To mogłoby wskazywać na to, że iPhone Duo cieszy się ogromną popularnością i ludzie rzucili się do wydawania ponad 10 000 zł na smartfon. Ale czy na pewno?
Sprawdziłem strony internetowe Apple w różnych krajach. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, USA, a nawet Chiny i Brazylia – wszędzie przewidywany czas wysyłki to 22 stycznia. W każdym kraju, który sprawdziłem, wygląda to identycznie. Zupełnie nie zdziwiłbym się, gdyby to był celowy zabieg.
Podobnie może pomyśleć każdy, kto miał okazję zajmować się sprzedażą na rynku urządzeń mobilnych. Polityka Apple w zasadzie chyba od zawsze wyglądała tak, że ich smartfonów ma brakować. Sklepy czy operatorzy, szczególnie w pierwszym okresie po starcie sprzedaży, dostają małe dostawy. iPhone'ów nie może być za dużo. Klient ma mieć wrażenie, że jest to produkt trudno dostępny.
Kiedy pracowałem lata temu u jednego z operatorów, po premierze iPhone'ów sprzedawcy potrafili specjalnie przychodzić do pracy przed rozpoczęciem dyżuru. Sprawdzali stan magazynów, przeklikiwali zamówienie, dzwonili do umówionego wcześniej klienta i po uzyskaniu wszystkich zgód zamówienie... nie przechodziło, bo iPhone'y w magazynie już się skończyły.
To nie jest tak, że neguję popularność iPhone'a Duo. Ten smartfon sprzeda się świetnie i nie zdziwię się, że jego debiutancka, pierwsza generacja stanie się najlepiej sprzedającym się składanym smartfonem w historii. Ale nie do końca chce mi się wierzyć, że w każdym zakątku świata iPhone Duo sprzedaje się tak dobrze, że wyczyszczone zostały magazyny na kilka miesięcy do przodu.


