
Google wprowadza nowy tryb Zwiększonej Ochrony (Enhanced Protection) dla Wiadomości oraz nowości dotyczące ochrony połączeń. Smartfon będzie nas lepiej chronić przed fałszywymi teściami, próbami oszustwa i spamem. Jest tu pewien haczyk, bo żeby ochrona działała, Google musi mieć dostęp do naszych połączeń i wiadomości.
- Tryb Zwiększonej Ochrony to złożony system, który ma chronić użytkowników przed spamem i oszustwami.
- System pozwoli m.in. na sprawdzanie dokąd prowadzą linki otrzymywane w wiadomościach i ochronią użytkowników przed niekontrolowanym przekierowaniem połączeń.
- Funkcje na razie nie będą dostępne w Europie, a ze względu na unijne regulacje, część z nich może nigdy nie trafić na Stary Kontynent.
Nowe mechanizmy wprowadzane przez Google to system składający się z kilku warstw. Każda z nich ma inne wymagania sprzętowe i systemowe, a to oznacza, że będą dostępne dla różnych urządzeń.
Google uszczelnia ochronę przed oszustwami
Najbardziej ogólnym elementem systemu jest ukrywanie poufnych danych podczas udostępniania ekranu. Działa w tle na poziomie interfejsu smartfonu i kiedy udostępnimy ekran podczas wideorozmowy lub aplikacje do obsługiwania zdalnego pulpitu, system automatycznie nakłada czarną nakładkę na obszary zawierające dane wrażliwe. Ten element działa na wszystkich smartfonach z Androidem 15 lub nowszym.
Dalej mamy ostrzeżenie przed kliknięciem w link od nieznajomych. Jeśli dostaniemy wiadomość SMS lub RCS od numeru spoza kontaktów i znajduje się w niej link, kliknięcie go nie otworzy od razu przeglądarki. Smartfon najpierw wyświetli pełnoekranowy komunikat ostrzegający. Ma to na celu wyeliminowanie automatyzmu i klikania w linki bez przemyślenia. Funkcja będzie działać na praktycznie wszystkich smartfonach, bo działających pod kontrolą Androida 6 lub jego nowszej wersji.
Recenzja LEGO PlayStation. Legenda odwzorowana w klockach
Ochrona przed przekazywaniem połączeń monitoruje próby przekierowania połączeń oraz wiadomości na poziomie operatora. Następuje to poprzez użycie kodów MMI, które są wprowadzane po cichu w tle w trakcie rozmowy. Jeśli użytkownik sam go wpisze, system pokaże komunikat o ryzyku przejęcia kontroli nad połączeniem. Ta funkcja pojawi się na smartfonach Google Pixel i jeszcze niesprecyzowanych innych modelach.
Następna część systemu to wykrywanie oszustwa w powiadomieniach. Funkcja analizuje treść powiadomień w taki sposób, aby nie ingerować w same aplikacje, co byłoby złamaniem ich szyfrowania. Model AI skanuje treść tekstu powiadomień w poszukiwaniu fraz używanych przez oszustów. Jak np. prośba o pilny przelew. Ostrzeżenie pojawi się zanim jeszcze wejdziemy w aplikację w celu przeczytania wiadomości. Ta funkcja trafi na smartfony wszystkich producentów.
Ostatni element to wykrywanie niebezpiecznych linków w czasie rzeczywistym. Przy wykorzystaniu Gemini Nano smartfon na bieżąco analizuje otrzymywane linki. Sprawdza strukturę adresu, techniki maskowania oraz analizuje miejsce, do którego prowadzi link jeszcze przed kliknięciem go. Funkcja pojawi się na najnowszych smartfonach Google Pixel 10 i 11 oraz Samsungach serii Galaxy S26, Z Fold8 oraz Z Flip8.
Żeby ochrona mogła działać, musimy jej na to pozwolić. Europa znowu w tyle
W tej sprawie jest pewien haczyk, a w zasadzie haczyk i duży hak. Pierwszy to typowe – coś za coś. Żeby funkcje wzmocnionej ochrony działały, trzeba im na to pozwolić. A konkretnie musimy wyrazić zgodę, żeby algorytmy AI skanowały np. otrzymywane wiadomości.
Google zapewnia, że ma się tym zajmować model Gemini Nano, który działa bezpośrednio na urządzeniu, a w razie potrzeby do pracy zostanie zaangażowany Private AI Compute, czyli prywatna chmura, z której dane mają nie być dostępne dla Google'a czy innych podmiotów.
Hakiem są regulacje. Nowe funkcje na razie będą dostępne w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Firma nie zaprezentowała harmonogramu dla Europy i może to nie być takie proste. Dostęp do wiadomości może być naruszeniem przepisów RODO i unijnych dyrektyw dotyczących prywatności w sieci.
Kwestią czasu powinno być to, aż część nowych funkcji trafi do Europy, ale nie powinniśmy się zdziwić, jeśli dostaniemy tylko niektóre z nich, albo będą miały okrojone możliwości.
Może zainteresuje Cię:

