Reklama
Reklama
Reklama

Kryzys na rynku smartfonów. Tak niskich dostaw nie było od 14 lat

apple-iphone-18-pro-max-112
Apple iPhone 18 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Counterpoint informuje o rekordowo niskim poziomie dostaw smartfonów w III kwartale 2026 r. Tak słabych wyników nie było od 2012 r., a tak wysoki kwartalny spadek pojawił się do tej pory tylko jeden raz.

  • Z danych Counterpoint wynika, że w III kwartale 2026 r. dostawy smartfonów spadły na świecie o 20 proc. 
  • Ostatni tak duży spadek dostaw rok do roku miał miejsce na początku 2020 r. Z kolei tak niskiego poziomu dostaw nie było od 2012 r. 
  • Powodem kryzysu są niezmiennie rosnące ceny modułów pamięci, które prowadzą do kolejnych podwyżek smartfonów. 

Kilka dni temu pisaliśmy o 20 proc. spadku dostaw komputerów stacjonarnych i laptopów. Wygląda na to, że rynek smartfonów nie chce być gorszy i notuje wyniki, które śmiało możemy określać mianem historycznie niskich. 

Tak słabego wyniku dostaw smartfonów nie było od 2012 r.

Counterpoint wskazuje, że tak słabego wyniku dostaw na rynku smartfonów nie było od 2012 r. W ujęciu procentowym spadek o 20 proc. rok do roku jest historycznie drugim najgorszym wynikiem od II kwartału 2020 r. Wtedy mieliśmy jednak trudną sytuację na świecie związaną z pandemią i zaburzeniem działania wielu gałęzi światowych gospodarek.

Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Fabryki i linie produkcyjne działają pełną parę, ale problemem jest sytuacja związana z kryzysem na rynku modułów pamięci. To przekłada się na spadek sprzedaży smartfonów, ale nie w każdej półce cenowej.

Reklama
Reklama

Odporne na kryzys są modele z segmentu premium. Tutaj, nawet jeśli zdarzają się podwyżki, to nie są one tak odczuwalne. Jeśli smartfon kosztujący sześć tys. zł będzie droższy o 500 zł, to nie zniechęci to kupujących tak, jak podwyżka ceny modelu za 1500 zł o tę samą kwotę. 

Nie bez wpływu na obecną sytuację jest też fakt, że nowe modele w niższych półkach cenowych nie wnoszą kompletnie nic nowego. Mieliśmy już w tym roku wiele przypadków, kiedy to nowy smartfon ma identyczną, albo co gorsza słabszą specyfikację od poprzednika, a kosztuje wyraźnie więcej. To skutecznie zniechęca klientów do wymiany urządzenia na nowsze, bo taka zmiana nie ma najmniejszego sensu. 

Apple z historycznie wysokim wynikiem. Na rynku powoli liczą się tylko dwie firmy

Apple jeszcze nigdy nie zanotował w III kwartale roku udziału w rynku na poziomie przekraczającym 20 proc. Rok do roku wynik firmy wzrósł z 18 do 22 proc., a Samsunga z 19 do 23 proc. Stało się tak pomimo tego, że Apple nie wprowadził na rynek podstawowego iPhone'a 18, a Samsung zanotował spadek dostaw o 3 proc. 

Udział w rynku producentów smartfonów w III kwartale 2026 r. (fot. Counterpoint)

Sukcesywnie od jakiegoś czasu spada udział w rynku Xiaomi. Firma najwięcej traci na spadku sprzedaży tańszych modeli, ale nadrabia popularnością smartfonów ze średniej i wysokiej półki na rynku chińskim.

Reklama
Reklama

Jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywać, w Europie możemy ostatecznie zostać z wyborem pomiędzy dwoma producentami. Chińskie firmy skupią się na własnym rynku, pozbawiając nas dostępu do swoich najlepszych modeli, których sprzedaż nie będzie się opłacać poza Chinami, a nam pozostanie tylko Apple i Samsung.

To z kolei doprowadzi do jeszcze większego spadku innowacji, które od lat napędzają właśnie producenci z Chin. Największe baterie, najszybsze ładowanie, najlepsze aparaty czy najjaśniejsze ekrany – to wszystko pozostanie towarem niedostępnym na europejskich rynkach. 

Może zainteresuje Cię:

Źródła: Zero.pl, Counterpoint
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama