
Co oferuje Literacka Nagroda Nobla, oprócz rokrocznej sławy dla jednego z miliona pisarzy? Czy rzeczywiście wskazuje nam najdoskonalsze dzieła literatury?

Co oferuje Literacka Nagroda Nobla, oprócz rokrocznej sławy dla jednego z miliona pisarzy? Czy rzeczywiście wskazuje nam najdoskonalsze dzieła literatury?

Słynne otwarcie wykładu Julesa Micheleta o historii Anglii brzmiało „Anglia jest wyspą”. Gdyby prof. Maciejowi Janowskiemu zależało na podobnym efekcie, wystarczyłoby, gdyby napisał „Karpaty są górami”. Prawdę o tym, że „górskość” Karpat (rzymskich, dackich, gockich, wołoskich, rusińskich i polskich) determinowała los zamieszkujących je ludzi przekazuje nam delikatniej niż Michelet – ale z równą siłą.

Literatura naprawdę ukształtowała Polaków. Tylko niekoniecznie ta z kanonu lektur szkolnych. Od średniowiecznego skryby z Henrykowa po Ćwierczakiewiczową i Hłaskę – to oni, często mimochodem, uformowali nasze gesty, frazy i wyobrażenia o sobie samych.