
– Panie redaktorze, ale mamy wojnę. To się dzieje w trakcie wojny. Ja mówię śmiertelnie poważnie. Na wojnie takie rzeczy się dzieją. Myśli pan, że w Iraku czy w Afganistanie, cywile tam nie ginęli? – tak Iddo Netanjahu, brat premiera Izraela tłumaczył śmierć polskiego wolontariusza Damiana Sobola w wyniku omyłkowego ataku armii Izraela w 2024 r. Jak przekonywał, w wyniku pomyłek ginęli również żołnierze jego kraju.
- Brat premiera Izraela Benjamina Netanjahu był gościem Roberta Mazurka w Kanale Zero.
- Mazurek zapytał Iddo Netanjahu o śmierć polskiego wolontariusza w wyniku omyłkowego ostrzału armii Izraela w 2024 r. – Na wojnie takie rzeczy się dzieją – mówił Netanjahu.
- Gość Kanału Zero mówił również o Palestynie jako państwu „absolutnie wirtualnym”.
„Niesamowita buta” – tak redaktor naczelny Kanału Zero Krzysztof Stanowski skomentował wywiad, jaki Robert Mazurek przeprowadził z bratem premiera Izraela Iddo Netanjahu. Netanjahu poruszył wiele wątków wojny Izraela z Palestyną i bez skrępowania referował stanowisko swojego kraju.
Śmierć Damiana Sobola w Izraelu. „Na wojnie takie rzeczy się dzieją”
Robert Mazurek przypomniał m.in., jak 1 kwietnia 2024 roku Damian Sobol oraz sześciu innych działaczy organizacji humanitarnej World Central Kitchen zostało zabitych przez armię izraelską. Ten fragment wywiadu był aktywnie komentowany w mediach społecznościowych. – Całe dochodzenie było farsą, bo już 5 kwietnia armia izraelska napisała raport, że to był po prostu poważny błąd, bo pojazdy błędnie uznano za wozy Hamasu – przypomniał Mazurek.
– Przedstawia pan to tak, jakbyśmy swoich też przez przypadek nie zabili. Setki żołnierzy zginęło w tej wojnie w wyniku naszego własnego ostrzału – argumentował Netanjahu.
Chwilę później dodał: – Panie redaktorze, ale mamy wojnę. To się dzieje w trakcie wojny. Ja mówię śmiertelnie poważnie. Na wojnie takie rzeczy się dzieją. Myśli pan, że w Iraku czy w Afganistanie, cywile tam nie ginęli?
Iddo Netanjahu: Palestyna to państwo „absolutnie wirtualne”
Brat premiera Izraela przekonywał również, że Izrael zrobi wszystko, aby zapobiec stworzeniu państwa palestyńskiego. – Z dwóch powodów. Po pierwsze, to jest ojczyzna narodu żydowskiego. To jest nasza historyczna ojczyzna, to jest Judea (...) A po drugie, państwo Palestyny jako takie jest absolutnie wirtualne – przekonywał.
– Ludzie zrozumieli, że stworzenie Palestyny w sercu kraju, rzut kamieniem od Tel Awiwu, będzie katastrofą dla państwa Izrael i uniemożliwi mu istnienie – próbował tłumaczyć gość Kanału Zero.
Robert Mazurek pytał również m.in o atak z ostatniego piątku. Izraelscy osadnicy napadli na Heidi Levine, fotoreporterkę Washington Post. W okolicach wsi Abu Falah dokumentowała zbiory oliwek. Iddo Netanjahu nazwał incydent dziełem chuliganów.
– Osadnicy, którzy żyją w judejskiej Samarii, w miastach, w miasteczkach, są w większości pokojowymi obywatelami. Mamy jakąś tam grupę, nie wiem, stu, dwustu młodzików, chuliganów, którzy faktycznie zachowują się źle, co do tego nie ma wątpliwości – odparł Iddo Netanjahu.
Obejrzyj cały wywiad w Kanale Zero:
Może zainteresuje Cię również: