Reklama
Reklama
Reklama

Cztery zegarki komendanta Boronia. Nie wiadomo, od kogo dostał dwa najdroższe

Zdjęcie ilustracyjne. Maciej Boroń i zegarki
Cztery zegarki komendanta głównego policji. Nie wiadomo, od kogo dostał dwa najdroższe (fot. Vitaliy Kyrychuk, Paweł Supernak / Shutterstock, PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Marek Boroń, komendant główny policji, zgłosił do rejestru korzyści cztery zegarki o łącznej wartości ok. 13 tys. zł. Przy dwóch najdroższych napisał tylko, że to prezenty prywatne, a KGP nie ujawnia darczyńców. Tymczasem policjantom odradza się przyjmowanie drogich prezentów.

  • Komendant główny zgłosił cztery zegarki, ale nie wskazał, od kogo dostał dwa najdroższe. Komenda Główna odmawia ujawnienia darczyńców.
  • Wewnętrzne zasady policji zakazują prezentów w kontaktach służbowych, a doradca ds. etyki ostrzega, że smartwatch może być korzyścią majątkową.
  • Była pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją uważa, że przepisy o rejestrze korzyści są dziurawe, a brak wpisu nie grozi żadną sankcją.

Berek ślubował w Sejmie. Przed TK policja pilnuje tłumów

Od marca 2024 r., gdy premier Donald Tusk powołał go na stanowisko, gen. insp. Marek Boroń zgłosił do rejestru korzyści cztery zegarki. Ich łączną wartość „Rzeczpospolita” szacuje na ok. 13 tys. zł. Najnowszy to Aviator Douglas w limitowanej edycji, wyceniony na 5,5 tys. zł i zgłoszony 31 sierpnia.

Zegarki to najczęstsza kategoria prezentów w rejestrze komendanta, w którym widnieje dziewięć wpisów. Pierwszy był formalnością po objęciu funkcji. Wiosną 2024 r. Boroń dostał zegarek wart 2 tys. zł od przedstawicieli gruzińskiego MSW. Rok później otrzymał od związkowców z NSZZ Policjantów zestaw z grawerowanym zegarkiem i okularami za 2270 zł.

Reklama
Reklama

Dwa kolejne prezenty trafiły do komendanta w sierpniu i we wrześniu tego roku. To wspomniany Aviator oraz smartwatch Garmin Fenix 8, który Boroń wycenił na 3999 zł. Przy obu zapisał jedynie „prezent prywatny”, więc nie wiadomo, kto go obdarował.

Biuro prasowe: darczyńców ujawniać nie trzeba

Gazeta zapytała Komendę Główną Policji o darczyńców. Biuro Komunikacji Społecznej odmówiło odpowiedzi. Wskazało, że osoba składająca wpis do rejestru nie ma obowiązku podawania danych ofiarodawcy.

Biuro podkreśliło zarazem zasługi komendanta w sprawie transparentności. Zarządzeniem z 2 lipca 2024 r. wprowadził on w KGP politykę prezentową i rejestr prezentów, których wcześniej nie było. Zasadą jest zakaz przyjmowania prezentów w kontaktach służbowych. Wyjątki dotyczą sytuacji wynikających z protokołu dyplomatycznego.

Doradca komendanta ds. etyki insp. Krzysztof Łaszkiewicz ostrzegał w „Gazecie Policyjnej”, że smartwatch w torebce prezentowej może być już korzyścią majątkową w rozumieniu art. 228 k.k. Materiały szkoleniowe Szkoły Policji w Pile również uznają smartwatche za prezent niedozwolony.

Zoo w Łącznej. Panie prokuratorze, poproszę adres lemura

Rejestr bez sankcji, pytania bez odpowiedzi

Wątpliwości ma Julia Pitera, była pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją. Jej zdaniem trudno było odmówić prezentu gruzińskiemu MSW. Komendant nie powinien jednak przyjmować zegarka od policyjnych związkowców ani drogich podarunków od osób prywatnych.

Reklama
Reklama

Pitera zaznacza, że prezenty od najbliższych nie muszą trafiać do rejestru. Jeśli jednak komendant je wpisuje, powinien zaznaczyć, że pochodzą od rodziny, by uniknąć domysłów. Przyznaje przy tym, że Boroń i tak należy do nielicznych wysokich urzędników, którzy regularnie uzupełniają rejestr.

Zdaniem Pitery przepisy są niedoprecyzowane, a za brak wpisu nie grozi żadna kara. Jedni je więc ignorują, a inni uznają, że sam wpis ich rozgrzesza. Premier Tusk od początku obecnej kadencji nie dokonał żadnego wpisu poza pierwszym.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama