Reklama
Reklama
Reklama

Polskie baterie Patriot z problemami. „Dostawy na pewno opóźnione”

Vilnius,Lithuania,2023-07-10,The,Mim-104,Patriot,Is,A,Surface-to-air,Missile
System Patriot - zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Dostawy pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot będą na pewno opóźnione - poinformował Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak. Ponadto pojawić się też mogą opóźnienia w realizacji dostaw systemów HIMARS. Tymczasem na początku roku Polska przekazała Ukrainie kilka zaawansowanych przeciwrakiet PAC-3.

  • – Jest to bardzo widoczne, jeżeli chodzi o pociski PAC-3 MSE do systemów Patriot, będą one na pewno opóźnione – poinformował szef DORSZ. Generał Nowak został zapytany podczas panelu na Warsaw Security Forum, czy Polska spodziewa się opóźnień w realizacji kontraktów zbrojeniowych zawartych ze Stanami Zjednoczonymi ze względu na zaangażowanie tego kraju w innych teatrach na świecie. Gen. Nowak powiedział, że obecnie wygląda na to, że Polska, podobnie jak państwa bałtyckie, będzie dotknięta opóźnieniami.
  • Polska przekazała Ukrainie w jednej turze donacji „kilka” przeciwrakiet PAC-3. Łączny zamówiony w USA arsenał dla Polski miał liczyć ponad 200 pocisków. Nie wiadomo, czy w międzyczasie doszło do kolejnej, drugiej, donacji ze strony Polski. 
  • Generał Nowak dodał, że w tym momencie nie jest też pewien co do terminowej realizacji kontraktów na systemy HIMARS. Podkreślił, że obecna sytuacja na pewno wywrze na to wpływ, a ponadto pojawią się kolejne opóźnienia do zamówień już zaplanowanych i na które zostały zawarte już umowy. 

Czytaj także: Koniec „dronozy” i niezniszczalne czołgi? Lepsza ochrona nie przekreśla dronów

Przeciwrakiety PAC-3 są kluczowe w ewentualnej walce z rosyjskimi pociskami balistycznymi. Inne cele lotnicze zwalcza się przy pomocy własnego lotnictwa, innych efektorów oraz dronów-interceptorów. Gen. Nowak podkreślił, że obecnie Polska używa „drogiego sprzętu” do zestrzeliwania „tanich dronów”, ponieważ w tym momencie nie ma innego wyjścia. 

– Musimy mieć, zbudować cały wachlarz możliwości, począwszy od tanich systemów antydronowych, kończąc na platformach bardzo drogich, z wyższej półki, będących w stanie operować w „środowisku antydostępowym” – podkreślił. 

Reklama
Reklama

Zdaniem Dowódcy Operacyjnego przemysł zbrojeniowy obecnie przewiduje zbyt długie okresy realizacji kontraktów na sprzęt. Zaznaczył, że „nie chodzi tylko o czas realizacji, ale także o opóźnienia zawartych umów”. 

– Nie żyjemy w świecie pokoju – jesteśmy w fazie przejściowej, w której jesteśmy poniżej, na poziomie, a także powyżej poziomu zastosowania art. 5 Traktatu NATO, czyli w „zamglonym obszarze”. Biznes musi dostosować się i być bardziej responsywnym na nasze potrzeby – podkreślił gen. Nowak. 

Dodał, że obowiązujące w czasie pokoju procedury wojskowe dotyczące nabywania sprzętu szkodzą nam.

– Musimy przyspieszyć i zdecydowanie uprościć procedury dotyczące zakupu, certyfikowania i gotowości bojowej systemów bojowych. Muszą one być sprawdzone, ale też efektywne – powiedział.  

Systemy Patriot odgrywają kluczową rolę w powstającym polskim systemie obrony powietrznej w ramach programu Wisła. Wojsko Polskie ma otrzymać 8 baterii tego systemu, czyli łącznie 64 wyrzutnie, z czego pierwsze dwie baterie osiągnęły pełną gotowość operacyjną w grudniu ub. roku. Program Wisła stanowi równocześnie jeden z najdroższych projektów w nowoczesnej historii modernizacji polskiego wojska.

Reklama
Reklama

Lata modernizacji

Podpisany przez MON w 2018 r. kontrakt na dostawę pierwszych dwóch baterii systemów Patriot opiewał na 4,75 mld dol. Druga faza programu zakłada pozyskanie kolejnych 6 baterii – 48 wyrzutni. Podpisany przez poprzedniego szefa MON Mariusza Błaszczaka (PiS) kontrakt obejmował poza samymi wyrzutniami 12 radarów GhostEye oraz pociski PAC-3 MSE, a cena umowy wynosiła 9,3 mld dol. 

Obecnie najbardziej zaawansowane pociski do Patriotów – PAC-3 MSE – produkowane są przez amerykański koncern Lockheed Martin w liczbie kilkuset rocznie; firma zadeklarowała zwiększenie zdolności produkcyjnych do ok. 2000 w 2030 roku. To właśnie zapasy tych pocisków są dla wielu państw kluczowe do skutecznej obrony przed różnego typu zagrożeniami z powietrza.

Maksymalny zasięg systemu Patriot jest zależny od wersji wykorzystywanych rakiet. Największy zapewnia właśnie PAC-3 MSE – to 160 km przy maksymalnym pułapie 30 km.

Na całym świecie w służbie jest prawie 180 kompleksów Patriot. Używa ich lub złożyło na nie zamówienie 19 krajów, w tym Polska. Według danych „The New York Times” i innych źródeł cena jednej takiej baterii to ok. 1 mld dol.

W czerwcu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że zamówionych zostało kilkaset pocisków PAC-2 GEM-T dla przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów średniego zasięgu Wisła. Według Agencji Uzbrojenia wartość zamówienia wynosi 988 mln dol. netto.  

Reklama
Reklama

Dostawy pocisków rozpocząć mają się w ciągu kilku najbliższych miesięcy, a zakończyć w 2031 r. Pociski PAC-2 GEM-T – zaznaczyła AU – uzupełnią stan pocisków PAC-3 MSE, pozyskiwanych w ramach programu Wisła.  

Pociski PAC-2 GEM-T (Guidance Enhanced Missile – Tactical), charakteryzujące się zasięgiem skutecznym przewyższającym 150 km, służą w większym stopniu do przechwytywania taktycznych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, a także rakiet manewrujących i samolotów. Natomiast PAC-3 MSE mają zasięg ok. 35 km i służą przede wszystkim strącaniu pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. 

Według dotychczasowych zapowiedzi kolejnych sześć baterii systemu Patriot trafi do Polski w latach 2027-2029.

Z kolei M142 HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) to wysokiej mobilności, wykorzystujący podwozie kołowe, amerykański system artylerii rakietowej dalekiego zasięgu.

Pierwsze wyrzutnie rakietowe HIMARS – 18 do jednostek bojowych i dwie do szkolenia – MON zamówiło w 2019 r. za 414 mln dol. Dostawa tego sprzętu zakończyła się jesienią 2024 r. Zestawy są zamontowane na amerykańskich ciężarówkach i posiadają system kierowania ogniem z USA.

W 2022 r. MON zwróciło się do USA o sprzedaż kolejnych 486 zestawów HIMARS. Umowa w tej sprawie zatwierdzona została w 2023 r.

Reklama
Reklama