Reklama
Reklama
Technologia

iPhone Fold będzie zaprzeczeniem tego, jak do tej pory korzystaliśmy ze smartfonu

W ostatnim czasie nie ma tygodnia, aby w sieci nie pojawiły się nowe informacje na temat iPhone'a Fold. Składany smartfon Apple zaoferuje zupełnie nowe proporcje ekranów. Czy to oznacza koniec mody na pionowe treści i początek nowej firmy konsumowania treści?

Arkadiusz Dziermański
Felieton autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 15:46
8 min
Render Apple iPhone Fold (fot. Front Page Tech)

Reklama

  • W tym roku swoją premierę powinien mieć pierwszy składany smartfon Apple - iPhone Fold.
  • Dotychczasowe przecieki pokazują, że proporcje ekranów iPhone'a Fold będą zupełnie inne niż te, które znamy ze składanych smartfonów.
  • Po latach przyzwyczajania się do pionowych treści, iPhone Fold może na nowo zdefiniować sposób, w jaki konsumujemy treści. 

Reklama

Jedno z najmądrzejszych zdań na temat składanych smartfonów mówi – nie rozwiązują żadnego problemu współczesnych urządzeń. Jest to prawda. W zamyśle składane smartfony miały nam dać dostęp do dużego ekranu, ale w kompaktowej formie. Jeśli w danym momencie nie potrzebujemy dużego, 7 czy 8-calowego wyświetlacza, korzystamy z mniejszego, zewnętrznego. Z kolei mniejsze modele z klapką po zamknięciu są wielkości połowy klasycznego smartfonu. Idealne rozwiązanie do mniejszej kieszeni czy stereotypowej kobiecej torebki. To właśnie ten drugi wariant urządzeń lepiej wywiązuje się ze swojej roli.

Składane smartfony z klapką lepiej wywiązują się ze swojego zadania

Po latach obcowania ze składanymi smartfonami możemy śmiało powiedzieć, że to modele z klapką są jakimś przełomem. Mamy tu możliwości klasycznych konstrukcji, ale w bardziej kompaktowej obudowie. Pod tym względem, jeśli faktycznie szukamy takiego rozwiązania, jest to ciekawa opcja. 

Z drugiej strony składana konstrukcja niesie za sobą ograniczenia. W mniejszej obudowie trudno jest zmieścić pojemną baterią lub rozbudowane moduły aparatów. Z kolei ekran główny, po rozłożeniu, jest bardzo długi. Zazwyczaj mamy tu proporcje 21:9, czyli złośliwie możemy powiedzieć, że jest to trochę pilot do telewizora. 


Reklama

Motorola RAZR 60 Ultra (fot. Motorola)


Reklama

Smartfony z klapką mogą też być bardzo funkcjonalne, co najlepiej pokazuje Motorola. W składanej serii RAZR możemy korzystać z większości możliwości smartfonu na mniejszym ekranie zewnętrznym, bez konieczności otwierania obudowy. 

Do czego są duże, składane smartfony? To skomplikowane... 

Pierwsza myśl, jaką mamy w głowie na hasło składany smartfon? Idealne do czytania, przeglądania Internetu, grania w gry, a przede wszystkim oglądania filmów? Czy na pewno?

Samsung Galaxy Z Fold7 (fot. Inne)


Reklama

Częściowo tak. Duże składane smartfony są świetne do czytania książek i komiksów. W przypadku gier nie będę obiektywny, bo uważam, że granie w gry na dotykowym ekranie mija się z celem. Przydają się też podczas pracy z dokumentami lub na podzielonym ekranie z widokiem dwóch aplikacji. Za to w przypadku filmów składane smartfony spisują się fatalnie. 


Reklama

Wynika to z proporcji ekranu głównego, które są zbliżone do kwadratu. W Samsungu Galaxy Z Fold7 to jest to 6:5, w Honorze Magic V6 4:3, a w Motoroli RAZR Fold 7,2:8. Świetnie wyglądałyby tu filmy z lat 90-tych, ale już po włączeniu YouTube'a, zawsze będziemy mieć ogromne, czarne pasy na ekranie. 

Trudno mówić więc o wygodzie tabletu, skoro mamy tu kompletnie inne proporcje ekranu. Dla porównania w iPadzie Air to 16:11, w iPadzie Pro 3:2, a Galaxy Tab S10 16:10. Są one nieporównywalnie wygodniejsze do oglądania filmów.

W przypadku przeglądania Internetu – to zależy. Konkretnie od tego, jak skonfigurowany jest smartfon. Przykładowo seria Galaxy Z Fold wyświetla strony internetowe w widoku tabletowym (w przeglądarce Google Chrome, nie wszystkie to obsługują). Więc potencjał dużego, składanego ekranu jest tu wykorzystywany. Dla kontrastu OnePlus Open wyświetlał strony w widoku smartfonowym, mobilnym i w efekcie dostawaliśmy widok powiększonych stron, który były zwyczajnie duże, ale nie zawierały dużo treści. 


Reklama

OnePlus Open (fot. OnePlus)


Reklama

Sam korzystając ze składanych smartfonów często łapałem się na tym, że za często korzystam z ekranu zewnętrznego. Z przyzwyczajenia, bo często był wygodniejszy i to zawsze rodziło pytanie – po co mi składany smartfon?

Po latach pionowych treści i monopolu Samsunga na dopasowanie rozmiaru aplikacji, nadchodzi iPhone Fold

Przez ostatnie, długie lata, treści internetowe stały się pionowe. Pionowe zdjęcia, pionowe filmy, pionowe media społecznościowe... Co nie do końca pasowało do ekranów głównych składanych smartfonów.

Model obudowy iPhone'a Fold obok iPhone'a 18 Pro i 18 Pro Max (fot. @SonnyDickson)


Reklama

W zasadzie monopolistą stał się największy gracz, czyli Samsung. O ile seria Galaxy Z Fold nie jest zbyt innowacyjna pod względem sprzętowym, tak jej ogromną siłą jest oprogramowanie. Samsung był w stanie dogadać się z twórcami wielu aplikacji, aby ich widok był dopasowany do nietypowych proporcji składanych ekranów. Idealnym przykładem jest Instagram, który ma interfejs dopasowany do dużego wyświetlacza. 


Reklama

Teraz, cały na biało, nadchodzi iPhone Fold. Smartfon, który zerwie całkowicie z proporcjami, do których przyzwyczailiśmy się przez ostatnie lata. Składany smartfon Apple ma oferować bardziej poziomy ekran główny, zbliżony do tego, co znamy z tabletów. Dotychczasowe proporcje mówią o proporcjach 4:3, czyli takich ja w iPadzie. Jednocześnie ekran zewnętrzny ma mieć podobne proporcje. 

To zupełnie nie pasuje do współczesnych treści. Jak na tym będzie wyglądać TikTok? Instagram? Wszelkiej maści shortsy? Najprostszym rozwiązaniem wydaje się obrócenie smartfonu po otwarciu obudowy, ale to kłóci mi się z wyznawaną od lat filozofią prostoty Apple'a. Konieczność obracania obudowy po otwarciu wydaje się niepotrzebną i zbędną czynnością, ale tu zwyczajnie nie widzę, póki co, innego rozwiązania. 


Reklama

Z drugiej strony obsługa głównego, składanego ekranu może być wygodniejsza. Składane smartfonu mają dokładnie ten sam problem, co konstrukcję klasyczne – trudno jest sięgnąć palcem do rogu ekranu. iPhone Fold wydaje się modelem, w którym będziemy w stanie ogarnąć kciukiem całą połówkę wyświetlacza. 


Reklama

Zagadką pozostaje to, jak Apple dopasuje interfejs iPhone'a Fold

W idealnym świecie, bazując na przeciekach na temat proporcji ekranów, iPhone Fold powinien łączyć w sobie interfejs iOS oraz iPad OS. Jeden do ekranu zewnętrznego, drugi do głównego. To zgadza się też z proporcjami ekranów.

iOS (fot. Apple)

Jednocześnie, jeśli by do tego doszło, byłoby to całkowite zaprzeczenie tego, co Apple oferuje nam od lat. Na dobrą sprawę rozdzielenie iPad OS od Mac OS służy wyłącznie temu, aby ludzie kupowali tablety lub laptopy. A najlepiej jedno i drugie. iPad z Mac OS prawdopodobnie skłoniłby wiele osób do tego, aby zamiast MacBooka Air wybrać iPada z dotykowym ekranem. Składany smartfon z iPad OS i ekranem o proporcjach tabletu mógłby odciągnąć kupujących od iPada Mini. Z biznesowego punktu widzenia to nie ma sensu. 


Reklama

iPhone Fold to na razie jedna wielka zagadka

Nie ma obecnie tygodnia, w którym nie pojawiałyby się nowe informacje na temat iPhone'a Fold. Do większości doniesień podchodzę z dystansem, a pewne jest na razie tylko to, że taki smartfon powstaje, że powinniśmy zobaczyć go w tym roku i mniej więcej jak będzie wyglądać. 


Reklama

Huawei Pura X (fot. Huawei)

Czy będzie to smartfon niespotykany? Nie do końca, bo nie zapominajmy, że istnieje coś takiego, jak zaprezentowany w marcu 2025 roku Huawei Pura X. Czyli, z przymrużeniem oka, iPhone Fold mini, a niewykluczone, że przed premierą Apple'a Chińczycy wypuszczą drugą generację Pury X z większym ekranem. 

Gdyby nie marginalizacja Huaweia na rynku smartfonów, moglibyśmy mieć większe wyobrażenia na temat iPhone'a Fold. Niestety poza Chinami niewiele osób w ogóle widziało Purę X i miało ją w rękach. 

Wydaje mi się, że iPhone Fold będzie smartfonem zero-jedynkowym. Będzie albo wielkim, udanym hitem, albo kompletną porażką. Albo też, jak to często jest w przypadku urządzeń Apple'a, podzieli nas na jego zagorzałych zwolenników i równie oddanych przeciwników. 


Reklama

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz