Reklama
Reklama
Reklama

Wybitny piłkarz uspokaja Lewandowską. „Styl życia Chicago jest wciągający”

Barcelona,-,Oct,13:,Anna,Lewandowska,Attends,To,The,Champions
Anna Lewandowska podczas meczu FC Barcelony (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Z jednej strony ogromne zarobki i wiele udogodnień, a z drugiej przeprowadzka i niepewność co do sytuacji dzieci. Anna Lewandowska w poście na Instagramie zdradziła, że bardzo boi się przenosin do Chicago oraz zaczynania wszystkiego „od nowa”. – Przy trybie życia, który prowadzą Lewandowscy, miasto będzie dla nich idealne – przekonuje Roman Kosecki, były piłkarz Chicago Fire, w rozmowie z Zero.pl.

  • „Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica” – napisała na Instagramie Anna Lewandowska.
  • Robert i Anna Lewandowscy opuszczą Barcelonę po czterech latach. Umowa Polaka z Blaugraną wygasła 30 czerwca, a jego nowym klubem będzie występujące w amerykańskiej lidze MLS Chicago Fire.
  • – Jakbym miał doradzać Robertowi, który kraj wybrać: Turcję, Arabię, Włochy itd., na pewno sugerowałbym USA i Chicago. To dla niego idealne miejsce na koniec kariery – uważa Roman Kosecki.

„Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że jedziemy po nowe i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera” – napisała Anna Lewandowska w poście na Instagramie. Potem przyznała, że bardzo boi się przeprowadzki do Chicago oraz że nie chciała opuszczać Barcelony.

„Stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża” – napisała.

Obawy nie dotyczą wyłącznie interesów, które prowadziła Lewandowska w Barcelonie, ale też sytuacji jej córek.

Reklama
Reklama

„Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica” – stwierdziła i dodała: „Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk”.

Instagram Anny Lewandowskiej. https://www.instagram.com/p/DaOTNFuIDLL/

 

„Styl życia Chicago wciągnie Lewandowskich”

Swoją perspektywę na grę w Chicago przedstawił Roman Kosecki. Były piłkarz „Strażaków”, znany z radosnego usposobienia, uważa, że to właśnie nad jeziorem Michigan Lewandowski powinien grać do końca kariery.

– Nie ma powodu do obaw. Przy trybie życia, który prowadzą Robert Lewandowski i jego małżonka, treningi, interesy, programy prozdrowotne, Stany Zjednoczone i Chicago będą idealnym miejscem. Oprócz kontraktu piłkarskiego Polak podpisuje z klubem drugą umowę, bonusową, dotyczącą m.in. biznesów. Lewandowscy będą bardzo zadowoleni z finansów, a do tego zamieszkają w przepięknym mieście. Styl życia Chicago ich wciągnie – twierdził Kosecki w rozmowie z Zero.pl.

Reklama
Reklama

Były piłkarz Atletico Madryt, Osasuny czy Galatasarayu chwalił też Chicago, podkreślając, ile możliwości daje życie w tym mieście. Mowa o jednym z trzech największych i najgęściej zaludnionych miejscowości w Stanach Zjednoczonych.  – Miasto jest wyjątkowo ładne. Do tego leży nad jeziorem Michigan i w pobliżu innych wielkich jezior, w pobliżu Superior czy Huron. Robert będzie mógł sobie kupić sobie jacht i popływać w wolnych chwilach – śmiał się Kosecki.

„To dla Lewandowskich idealne miejsce”

Jako zaletę Chicago Kosecki podał też to, w jakich warunkach „Lewy” będzie przygotowywał się do gry.

– Chicago Fire właśnie buduje nowy stadion. Mają już fantastyczny ośrodek. Pamiętam, że gdy tam grałem, mieszkałem jakieś dwadzieścia minut od ośrodka treningowego w Lake Forest. Warunki były świetne, poziom światowy – stwierdził Kosecki.

Na koniec były piłkarz Chicago zapewnił, że Lewandowski nie mógł trafić lepiej, niż przechodząc do „Strażaków”.

– Będzie budował markę, zarabiał pieniądze, grał dla swojej przyjemności i dla swojej rodziny. Chicago to dla nich idealne miejsce – podkreślił Kosecki. 

Stanowski: skoro to taki problem nie kumam tego transferu

Wyznanie Lewandowskiej skomentowała m.in. Daria Abramowicz, psycholog sportowy pracująca z Igą Świątek. „To bardzo mądra wypowiedź i perspektywa, której nie widać zza instagramowego zwierciadła”. Z kolei Krzysztof Stanowski stwierdził, że jeśli transfer do Chicago jest tak trudny dla Lewandowskiej, napastnik mógł wybrać jeden z klubów grających w Katalonii i pozostać w Barcelonie.

Reklama
Reklama

„Myślałem, że Lewandowscy wspólnie ustalili, że USA to będzie nowy, fajny etap dla wszystkich, dzieci nauczą się języka, lizną Ameryki itd. Ale skoro to taki kłopot dla rodziny to w ogóle nie kumam tego transferu. To już na jego miejscu wolałbym grać w jakiejś Gironie” – napisał Stanowski na portalu X.

Lewandowski może zadebiutować w Chicago Fire 16 lipca w meczu przeciwko Vancouver Whitecaps. Kolejny mecz zagra z Interem Miami, czyli drużyną Messiego, choć odbędzie się on trzy dni po finale mundialu.

Reklama
Reklama