
Jannik Sinner nie wróci już na kort w 2026 r. Lider światowego rankingu ogłosił, że musi poddać się leczeniu stanu zapalnego kolana i skupić na przygotowaniach do kolejnego sezonu. Długa nieobecność Włocha wywołała w sieci spekulacje o rzekomym nowym przypadku dopingu. Do decyzji tenisisty odniósł się Novak Djokovic, a były finalista US Open Greg Rusedski zwrócił uwagę na upadek Sinnera podczas Wimbledonu.
- Sinner ostatni mecz rozegrał 12 lipca, gdy pokonał Alexandra Zvereva w finale Wimbledonu.
- Włoch opuścił już m.in. US Open oraz turnieje w Azji, a teraz potwierdził, że nie wystąpi również w kończących sezon ATP Finals w Turynie.
- Djokovic poparł decyzję rywala, podkreślając, że powrót po długiej przerwie wymaga nie tylko odzyskania sprawności fizycznej, lecz także pewności siebie.
- Rusedski podejrzewa, że problemy z kolanem mogły mieć związek z upadkiem podczas pierwszej rundy Wimbledonu. Nie potwierdzono jednak takiego związku.
- W tle pozostaje sprawa antydopingowa z 2024 r., za którą Sinner odbył trzymiesięczne zawieszenie w 2025 r. Nie ma potwierdzenia, by obecna przerwa miała związek z nowym postępowaniem.
6 października Jannik Sinner poinformował, że po konsultacjach z lekarzami zdecydował się zakończyć sezon. Powodem jest utrzymujący się problem z kolanem, który wykluczył go z rywalizacji od lipcowego triumfu na Wimbledonie.
Pewna wygrana Igi Świątek. Utalentowana tenisistka nie dała rady Polce
— Wspólnie z lekarzami zdecydowaliśmy, że potrzebuję leczenia kolana, co oznacza, że sezon 2026 oficjalnie się dla mnie skończył — przekazał tenisista w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Podkreślił, że chce myśleć długofalowo o swojej karierze i zrobić wszystko, by wrócić do pełnej sprawności.
Zespół Włocha wyjaśnił, że zawodnik będzie leczony z powodu stanu zapalnego kolana. Decyzja ma zapewnić mu odpowiednio dużo czasu na regenerację przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu 2027. Sinner nie zagra już w tym roku w turniejach halowych, w tym w ATP Finals w Turynie, gdzie triumfował w dwóch poprzednich edycjach.
Nieobecność ma również znaczenie dla rankingu. Sinner nie będzie bronił punktów zdobytych pod koniec poprzedniego sezonu, a jego rywale otrzymają szansę na zmniejszenie strat. Wśród nich jest Alexander Zverev, który może powalczyć o pozycję lidera. Reuters
Djokovic wspiera rywala. „Trzeba myśleć długoterminowo”
Do decyzji Włocha odniósł się Novak Djokovic. Serb podkreślił, że rozumie potrzebę postawienia zdrowia na pierwszym miejscu. Sam w karierze zmagał się z poważnymi urazami i wie, jak trudny potrafi być powrót do rywalizacji po dłuższej przerwie.
Djokovic zwrócił uwagę, że gotowość fizyczna nie oznacza automatycznie pełnej gotowości do gry. Po kontuzji zawodnik musi ponownie zaufać własnemu ciału i przestać obawiać się, że gwałtowny ruch może spowodować nawrót problemów.
„Afera tenisowa” pogrążyła burmistrza Wegnera. Ekspert: Standardy Berlina i Warszawy są inne
Serb zapowiedział również, że skontaktuje się z Sinnerem, by dowiedzieć się, jak się czuje. Ocenił, że myślenie o długoterminowej karierze jest rozsądniejsze niż próba szybkiego powrotu za wszelką cenę.
Upadek na Wimbledonie. Rusedski zwrócił uwagę na kolano
Greg Rusedski, były finalista US Open, wrócił do sytuacji z pierwszej rundy Wimbledonu, w której Sinner upadł podczas meczu z Miomirem Kecmanoviciem. Zdaniem Brytyjczyka sposób, w jaki Włoch wykręcił kolano, wyglądał niepokojąco.
Rusedski przypuszcza, że właśnie wtedy mogło dojść do urazu, który później utrudniał zawodnikowi grę. Sinner wygrał jednak cały turniej, a po meczu pierwszej rundy nie potwierdzono, że upadek doprowadził do obecnych problemów zdrowotnych. Związek między tym zdarzeniem a późniejszą przerwą pozostaje więc przypuszczeniem, a nie ustalonym faktem.
Po Wimbledonie Sinner nie wystąpił już w żadnym turnieju. Kolejne wycofania — z amerykańskich zawodów na kortach twardych, US Open i imprez azjatyckich — sprawiły, że niepewność wokół jego powrotu narastała. Ostatecznie tenisista zdecydował się zakończyć sezon zamiast wyznaczać kolejny termin powrotu.
Powracają plotki o dopingu. Co wiadomo o wcześniejszej sprawie?
Długa nieobecność Sinnera stała się w internecie pożywką dla spekulacji o rzekomym kolejnym pozytywnym teście i ukrywanym zawieszeniu. Na razie nie ma wiarygodnych informacji, które potwierdzałyby taki scenariusz. Oficjalnie powodem zakończenia sezonu pozostaje problem z kolanem.
Wątpliwości części kibiców wynikają m.in. z wcześniejszej sprawy antydopingowej Włocha. W marcu 2024 r. w jego próbkach wykryto śladowe ilości clostebolu, substancji zabronionej. Sinner wyjaśniał, że doszło do niezamierzonego zanieczyszczenia w trakcie zabiegów fizjoterapeutycznych, gdy członek jego sztabu stosował preparat zawierający tę substancję.
Początkowo niezależny trybunał uznał, że tenisista nie ponosi winy ani zaniedbania. Po odwołaniu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) strony zawarły jednak porozumienie: Sinner zaakceptował trzymiesięczne zawieszenie, obowiązujące od 9 lutego do 4 maja 2025 r. WADA przyjęła, że zawodnik nie zamierzał oszukiwać i nie uzyskał korzyści sportowej, ale odpowiada za zaniedbania swojego otoczenia. WADA i ATP Ta sprawa jest udokumentowana i zakończona porozumieniem.
Rekordowa przerwa lidera rankingu
Dziennikarz tenisowy Ben Rothenberg zwrócił uwagę, że nieobecność Sinnera może być najdłuższą przerwą w grze zawodnika, który pozostaje liderem rankingu ATP — jeśli pominąć przestój spowodowany pandemią w 2020 r. Włoch zakończył dotychczasową część sezonu z bilansem 44 zwycięstw i trzech porażek, a jego ostatnim występem pozostał triumf na Wimbledonie.
Może Cię zainteresować: