Reklama
Reklama

Reklama

Ruszają negocjacje z Iranem. Ekspert o kluczowej kwestii

Reklama

USA i Iran zawarły dwutygodniowy rozejm w wojnie na Bliskim Wschodzie. – Negocjacje w Islamabadzie będą pierwszym testem tego zawieszenia broni – powiedział w „Porannych Rozmowach Zero” Stanisław Starnawski. Według eksperta Klubu Jagiellońskiego, jedną z kluczowych spraw będzie kwestia Libanu, w którym wciąż toczy się wojskowa operacja Izraela.

zrzut-ekranu-2026-04-08-090424
Stanisław Starnawski w „Porannych Rozmowach Zero” . (fot. Kanał Zero)
  • USA oraz Iran w najbliższy piątek zasiądą przy stole negocjacyjnym. 
  • – Przede wszystkimi, zobaczymy, czy będą w stanie się dogadać. Nie wiemy wciąż, kto i na jakim szczeblu będzie negocjował. To taki pierwszy poważny test – przekonuje Stanisław Starnawski.
  • Ekspert z Klubu Jagiellońskiego analizował także powody uderzenia Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Według niego, kluczowe były trzy kwestie.

Reklama

– Do tanga trzeba dwojga. Po tej nocy słyszymy, że obie strony rozumieją zasady zawieszenia broni. Oczywiście USA i Iran ogłosiły natychmiast sukces – ocenił Stanisław Starnawski.

Ekspert Klubu Jagiellońskiego w „Porannych Rozmowach Zero” wskazał jednocześnie, że proces negocjacyjny rozpoczynający się w piątek w pakistańskim Islamabadzie może napotkać serię trudności.

– Przede wszystkimi, zobaczymy, czy będą w stanie się dogadać. Nie wiemy wciąż, kto i na jakim szczeblu będzie negocjował. To taki pierwszy poważny test – mówił.


Reklama


Reklama

Poza ustaleniem składu zespołów negocjacyjnych ekspert widzi inne trudności. – Liban jest takim drugim wertepem, na którym zawieszenie broni może się wykoleić. Izrael przystał na porozumienie USA-Iran, jednak na początku nie był chętny do jego respektowania – dodał.

Trump wstrzymał ataki na Iran. Godzinę przed upływem ultimatum

Dlaczego USA zaatakowały Iran? Starnawski wskazał na trzy powody

Ekspert analizował także przyczyny amerykańskiego uderzenia na Iran. Przede wszystkim, Donald Trump miał ulec namowom izraelskiego premiera oraz grupie „jastrzębi” amerkyańskiej polityki, którzy po raz pierwszy od 50 lat postanowili zrobić porządek z dawną Persją.


Reklama

– Druga kwestia to kontekst wewnętrzny. Trump, po udanej politycznie interwencji w Wenezueli stwierdził, że to jest coś, co wzmacnia jego poparcie i pozwala mu pokazać sukces w kraju. I wygląda na to, że liczył, że operacja w Iranie również będzie szybka, prosta i będzie można odtrąbić szybki sukces – powiedział Stanisław Starnawski.


Reklama

Przedstawiciel Klubu Jagiellońskiego wskazał także na antyirańskie podejście Trumpa.

–  On te swoje poglądy przekazywał i werbalizował już wcześniej. Ma też znaczenie fakt, lub te pół potwierdzone plotki, że Irańczycy mniej lub bardziej poważnie planowali zorganizować zamach na Donalda Trumpa w kampanii wyborczej – dodał.


Reklama

Rozmówca Agnieszki Burzyńskiej nie miał także wątpliwości: USA zamierzają wycofać się z Iranu, a Biały Dom wraz z otoczeniem Donalda Trumpa widzą, że dalsza operacja nie jest możliwa, nawet mimo sukcesów taktycznych i militarnych.

 Amerykanie, jeśli w sposób zdecydowany i widoczny nie wygrają, to w pewnym sensie przegrywają, a Irańczycy, jeśli nie poniosą poważnej klęski, w pewnym sensie wygrywają, dlatego że udało im się obronić, zachować podstawowe struktury polityczne, gospodarkę i jakiś arsenał militarny – dodał.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz

Reklama