Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Rządowego Centrum Legislacji Krzysztofowi Szczuckiemu – przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba. Oskarżonemu zarzuca się przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści osobistej.

Za zarzucane posłowi PiS przestępstwo (przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści osobistej) grozi kara od roku do 10 lat więzienia.
– Dedykuję to wszystkim, którzy twierdzą, że układam się z Waldemarem Żurkiem – napisał w sieci Krzysztof Szczucki, nawiązując do środowej decyzji śledczych.
Zawieszony przez Kaczyńskiego poseł PiS: Twarz ma się tylko jedną
Poseł PiS z zarzutami. Kulisy fundacji opisało Zero.pl
Po zmianie władzy, Narodowy Instytut Wolności (sfinansował zakup auta) wykrył nieprawidłowości przy projektach fundacji im. Pawła Włodkowica i zażądał zwrotu blisko 1 mln zł. Poseł PiS zaprzeczył tym zarzutom, twierdząc, że nie odpowiada za działania fundacji ani wolontariuszy.
To jednak nie koniec problemów Krzysztofa Szczuckiego. Przed Wielkanocą, prezes PiS zawiesił go w prawach członka partii, a jego sprawa trafiła do partyjnej komisji etyki.
– Możliwe, że doszło do tego wskutek moich wypowiedzi o Trybunale Konstytucyjnym. Ja byłem i jestem bardzo krytycznie nastawiony do ostatnich wyborów osobowych do TK, ale ja też jestem prawnikiem i odczytuję normy prawne. Twarz ma się tylko jedną, a twarz lub autorytet można łatwo stracić – mówił we wtorkowym wydaniu „Porannych Rozmów Zero” Krzysztof Szczucki.
