
Z Hiszpanii nadeszły tragiczne wiadomości o śmierci Jesúsa de Miguela, 30-letniego napastnika drugoligowego zespołu CD Tenerife. Piłkarz zmarł w szpitalu w wyniku poważnych obrażeń głowy oraz klatki piersiowej, których doznał podczas poniedziałkowego meczu ligowego.
- 30-letni napastnik CD Tenerife Jesús de Miguel zmarł w szpitalu po ciężkim zderzeniu z bramkarzem FC Andorra.
- Podczas transportu do placówki u piłkarza doszło do zatrzymania akcji serca; mimo chwilowej stabilizacji stan zawodnika gwałtownie się pogorszył.
- Kondolencje złożyli już m.in. Gerard Piqué, Javier Tebas i Kylian Mbappé.
Do fatalnego w skutkach zdarzenia doszło podczas meczu CD Tenerife z FC Andorra. Przy wyniku 2:2 bramkarz gości Jesús Owono zdecydował się na wyjście daleko poza własne pole karne, by wybić dłuższą piłkę zmierzającą w okolice środka boiska. Podczas tej interwencji Owono uderzył kolanem w biegnącego De Miguela.
Tragiczny wypadek podczas meczu
Piłkarz upadł na murawę i nie ruszał się, podczas gdy służby medyczne udzielały mu pomocy. Sceny, które rozgrywały się na stadionie, wywołały ogromne poruszenie wśród zgromadzonych kibiców i zawodników obu drużyn. Jak podaje BBC, wielu graczy Tenerife nie potrafiło ukryć łez, widząc powagę sytuacji.
Sędzia natychmiast ukarał Owono czerwoną kartką oraz podjął decyzję o zakończeniu meczu.
Jesús de Miguel został przetransportowany do szpitala karetką pogotowia. Jak informowały hiszpańskie media, w tym dziennik Marca, podczas transportu u zawodnika doszło do zatrzymania akcji serca. Ratownikom medycznym udało się przeprowadzić skuteczną reanimację, a wstępny stan piłkarza po przyjęciu do szpitala określano jako stabilny, choć niezwykle ciężki.
Niestety, we wtorek rano stan zdrowia De Miguela uległ gwałtownemu pogorszeniu. Zawodnik zmarł o godzinie 8:00 czasu lokalnego.
Oświadczenie klubu ws. śmierci Jesúsa de Miguela
Oficjalny komunikat w sprawie śmierci zawodnika wydał jego klub, CD Tenerife, nie kryjąc ogromnego bólu i poruszenia.
„Ze złamanymi sercami, ze ściskającym gardło bólem i wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co się stało, CD Tenerife z głębokim żalem informuje o tragicznej śmierci Jesúsa de Miguela Alamedy. Brak słów pocieszenia; nie ma nic, co mogłoby uśmierzyć ten ogromny smutek. Łączymy się w bólu z pogrążoną w żałobie rodziną, jego bliskimi oraz wszystkimi kibicami Tenerife, którzy opłakują dziś tę okrutną stratę” – napisano w oświadczeniu.
Przedstawiciele klubu przekazali również podziękowania od rodziny zmarłego za wszelkie wyraz wsparcia, prosząc jednocześnie o pełne uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Świat sportu składa kondolencje
Tragedia wywołała ogromny odzew w całym środowisku sportowym. Wyrazy współczucia złożyli m.in. przedstawiciele rywali z FC Andorra, współwłaściciel tego klubu Gerard Piqué, szef La Liga Javier Tebas, a także gwiazdor Realu Madryt i reprezentacji Francji, Kylian Mbappé. Kondolencje spłynęły również z dawnych klubów zawodnika, w tym z CD Castellón.
Jesús de Miguel urodził się w Madrycie i swoją karierę piłkarską rozpoczynał w strukturach Leganés w 2015 r. Przez lata zyskał reputację solidnego, ciężko pracującego napastnika na niższych szczeblach rozgrywkowych w Hiszpanii, reprezentując barwy takich zespołów jak Lugo Fuenlabrada, Internacional Madrid, Navalcarnero czy Unión Adarve. W 2025 r. przeniósł się do CD Tenerife, podpisując trzyletni kontrakt. W barwach zespołu rozegrał 29 spotkań, w których zdobył 11 goli.