
Przed polską polityką zagraniczną rok pełen niepewności. Relacje Donalda Tuska z administracją Donalda Trumpa pozostają chłodne, a prezydent Karol Nawrocki i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz rozwijają własne kontakty po drugiej stronie Atlantyku. Czy w ostatnim roku kadencji rząd spróbuje zbliżyć się do Waszyngtonu? – Tusk pozostanie we frakcji antytrumpistowskiej – mówi Zero.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.
- W ostatnim roku przed wyborami parlamentarnymi rząd Donalda Tuska będzie musiał układać stosunki z administracją Donalda Trumpa, mimo różnic politycznych i równoległych kontaktów amerykańskiego prezydenta z Karolem Nawrockim. – Trump upodobał sobie naszego prezydenta – mówi Zero.pl amerykanista, dr Michał Woźniak.
- Prezydent i rząd prowadzą własną politykę, a dla Stanów Zjednoczonych taki podział może stać się okazją do wzmacniania relacji z jedną stroną kosztem drugiej.
- – Zapraszanie sił zewnętrznych do rozgrywki w Polsce jest w ogóle wysoce ryzykowne politycznie – ocenia dla Zero.pl ekspert ds. międzynarodowego bezpieczeństwa i politolog, prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Do wyborów parlamentarnych w Polsce pozostał rok. To ostatnia faza kadencji, w której polityka zagraniczna może stać się jednym z pól walki o poparcie wyborców. Szczególne znaczenie mają relacje ze Stanami Zjednoczonymi: zarówno ze względu na bezpieczeństwo, jak i zakupy uzbrojenia oraz współpracę wojskową.
Premierowi został rok rządów. Wiemy, co Polacy myślą Tusku
Tusk „jest uzależniony od głównego nurtu unijnego”
Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, ekspert ds. bezpieczeństwa i polityki amerykańskiej, uważa, że Donald Tusk nie będzie w tym czasie zabiegał o wyraźne zbliżenie z administracją Trumpa.
– Tusk w znacznej mierze, szczególnie w zakresie polityki zagranicznej, jest uzależniony od głównego nurtu unijnego, czyli polityki niemiecko-francuskiej – ocenia politolog.
Jego zdaniem rząd będzie podążał za europejskimi liderami krytycznymi wobec Trumpa. – Jak cały główny nurt unijny Tusk będzie w opozycji do Stanów i w takiej postawie antytrumpistowskiej, która jest propagandowo wygodna, bo można udawać, że to nie przeciwko Stanom jako takim, tylko przeciwko Trumpowi – mówi Żurawski vel Grajewski.
Ekspert zaznacza, że problemy wewnętrzne Niemiec i Francji mogą ograniczyć ich aktywność na arenie międzynarodowej. Chodzi m.in o protesty na ulicach Paryża i rosnące poparcie AFD, oraz Frontu Narodowego. Nie oznacza to jednak, że Warszawa wykorzysta tę sytuację do samodzielnego zacieśnienia relacji z Waszyngtonem.
„Właściwie teraz nie potrafimy przewidzieć”
Inaczej rozkłada akcenty amerykanista, dr Michał Woźniak. Nie spodziewa się gwałtownej zmiany kursu po żadnej ze stron.
– Tutaj nic się przełomowego nie wydarzy, chyba że nastąpi jakieś drastyczne wydarzenie, czy w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, czy jeszcze coś, czego właściwie teraz nie potrafimy przewidzieć – mówi.
Jak dodaje, zarówno strona polska, jak i amerykańska mogą być obecnie skoncentrowane na dotrwaniu do kolejnych wyborów.
– Wiele wskazuje na to, że Republikanie stracą obie izby i sama polityka Trumpa będzie wtedy bardzo ograniczona – mówi.
Z tą opinią zgadza się prof. Żurawski vel Grajewski. – Republikanie przegrają nadchodzące wybory – przewiduje.
Kanały Nawrockiego i Kosiniaka-Kamysza
Relacje z Waszyngtonem nie ograniczają się do braku bezpośrednich kontaktów polskiego premiera z prezydentem USA. Karol Nawrocki podkreśla swój proatlantycki kierunek, a Władysław Kosiniak-Kamysz jako szef MON prowadzi rozmowy dotyczące współpracy wojskowej, zakupów uzbrojenia i ewentualnej lokalizacji amerykańskiej bazy w Polsce.
Ostatni rok rządu Tuska. Co planuje premier?
Woźniak zwraca uwagę, że Donald Trump wyraźnie lepiej odnajduje się w relacji z polskim prezydentem niż z premierem. – Trump upodobał sobie naszego prezydenta Nawrockiego, uważa go najpewniej za ideowo bliższego – mówi amerykanista. Dodaje jednak, że najważniejsze pytanie brzmi, czy dobre relacje osobiste przełożą się na „praktyczne, wymierne korzyści dla Polski”.
W ocenie Woźniaka na większy dostęp do amerykańskich przedstawicieli może liczyć również Kosiniak-Kamysz, przede wszystkim ze względu na współpracę wojskową i negocjacje dotyczące obecności USA w Polsce.
– Nie da się ukryć, że Trump na pewno za Tuskiem nie przepada. To widać nawet w jego wystąpieniach – tak jakby Tuska w ogóle nie było, jakby Polska nie miała premiera – mów amerykanista.
Rozproszenie ośrodków władzy w tym przypadku, zdaniem dra Woźniaka działa na niekorzyść Polski. – Prezydent z premierem mogą się szachować w wielu obszarach. Z tego względu jesteśmy w bardzo niekorzystnej sytuacji, bo inne państwa w relacjach z nami mogą nas właśnie w taki sposób rozgrywać, że ktoś stawia tylko na przykład na obóz prezydencki, a ktoś stawia tylko na obóz rządowy, czy premiera. We Francji czy Niemczech nie ma takich problemów – mówi amerykanista.
Czy PSL porzuci koalicję Tuska?
W ostatnich miesiącach wróciły spekulacje, czy PSL mogłoby zmienić polityczne sojusze. Wątpliwości pojawiły się po ujawnieniu spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem.
Żurawski vel Grajewski nie wyklucza, że oferta z zewnątrz mogłaby być dla PSL atrakcyjna, ale wątpi w taki scenariusz.
– Z PSL-em uważam, że wszystko jest możliwe – jeśli oni by dostawali jakieś oferty, to pewnie z punktu widzenia własnego by je przyjmowali. Skala ich „umoczenia” we władzę jest jednak zbyt duża. Zapraszanie sił zewnętrznych do rozgrywki w Polsce jest w ogóle wysoce ryzykowne politycznie – ocenił politolog.
Woźniak jest bardziej kategoryczny w ocenie prawdopodobieństwa takiego ruchu. – Myślę, że ten rząd będzie starał się jakoś dotrwać do końca kadencji i tutaj już nie widzę żadnych zdecydowanych ruchów w tę, czy w inną stronę – przekonuje.
Europa nie wróci do dawnego układu z Ameryką
Przyszłość relacji polsko-amerykańskich zależy również od sytuacji w Europie. We Francji i Niemczech narastają napięcia polityczne, a dotychczasowe partie głównego nurtu mierzą się z rosnącym poparciem ugrupowań protestu. Żurawski vel Grajewski przewiduje, że niepewność polityczna w tych państwach utrudni prowadzenie spójnej polityki europejskiej.
– Duże procesy społeczne się nie cofną, a establishment będzie się bronił, przypuszczam, wszystkimi możliwymi sposobami – ocenia ekspert ds. bezpieczeństwa i USA.
Może Cię zainteresować:

