
Tyson Fury ma pomysł na spektakularne wejście do ringu przed grudniową walką z Anthonym Joshuą. Brytyjczyk chce, aby towarzyszył mu Donald Trump. Gypsy King poszedł o krok dalej i w swoich mediach społecznościowych udostępnił nagranie pokazujące, jak wyobraża sobie wspólny marsz z prezydentem USA w kierunku ringu. – To będzie ewenement, jeżeli do tego dojdzie – mówi Zero.pl dziennikarz i znawca boksu, red. Janusz Pindera.
- Tyson Fury chce, aby Donald Trump towarzyszył mu podczas wejścia do ringu przed hitową walką z Anthonym Joshuą.
- Brytyjczyk udostępnił w mediach społecznościowych rolkę pokazującą wspólne wejście z Trumpem.
- Fury zapowiada, że złoży prezydentowi USA oficjalną propozycję. Walka Fury – Joshua odbędzie się 11 grudnia w Cardiff.
- Fury i Trump spotkali się wcześniej podczas gali UFC Freedom 250 w Białym Domu.
Tyson Fury nie zamierza ograniczać się do zwykłego wejścia do ringu przed najbardziej wyczekiwaną brytyjską walką ostatnich lat. Pięściarz chce, aby w drodze między liny towarzyszył mu Donald Trump.
Karol Nawrocki wszedł do ringu z Mannym Pacquiao. Nagranie podbija sieć
Tyson Fury o Donaldzie Trumpie: Stary kumpel
Gypsy King mówił brytyjskim mediom, że zamierza złożyć prezydentowi USA taką propozycję. Zrobił to we własnym, osobliwym i niepozbawionym humoru stylu. „Zdecydowanie złożę tę ofertę mojemu staremu kumplowi i zobaczymy, czy będzie dostępny” – powiedział.
Brytyjczyk miał okazję spotkać się z prezydentem USA podczas organizowanej przez Donalda Trumpa urodzinowej gali UFC Freedom 250. Fury pozował wówczas z Trumpem i miał na sobie czapkę z napisem „Donald Trump for Prime Minister” (Donald Trump na premiera [Wielkiej Brytanii - red.]). „To raczej mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej się obecnie znajduje jako prezydent Stanów Zjednoczonych” – dodał „Król Cyganów”, oceniając szanse na powodzenie projektu.
Trump – fan boksu i Gołoty
Z pewnością realizacja scenariusza Fury'ego byłaby bardziej prawdopodobna, gdyby walka odbyła się w rodzinnym mieście Donalda Trumpa, w nowojorskim Madison Square Garden. Szansa na tę lokalizację była duża, ale ostatecznie „największa walka w historii Wielkiej Brytanii” odbędzie się w stolicy Walii, Cardiff. – Trump lubi boks, taka jest prawda – mówi Zero.pl red. Janusz Pindera.
Sensacja w wadze ciężkiej! Hrgović mistrzem świata. „Miałem pomoc z góry”
– Pamiętam, jak jeszcze był właścicielem tych wielkich hoteli w Atlantic City. Przecież tam walczył Andrzej Gołota i on na tych walkach był. Przychodził z ówczesnymi żonami i był, powiedziałbym, wiernym kibicem. Oczywiście nie były to dla Andrzeja udane pojedynki, bo je przegrywał w dziwnych okolicznościach, ale faktycznie Trump przy tym był. Do ringu jednak nie wychodził. Taka jest prawda. To będzie ewenement, jeżeli do tego dojdzie – dodaje uznany dziennikarz sportowy i komentator.
Wizualizacja Gypsy Kinga
Fury nie poprzestał na samych słowach. W swoich mediach społecznościowych udostępnił rolkę, na której widać go kroczącego do ringu razem z Donaldem Trumpem.
Jeżeli pomysł rzeczywiście doszedłby do skutku, wejście Fury’ego z urzędującym prezydentem Stanów Zjednoczonych byłoby jednym z najbardziej nietypowych w historii boksu.
„Jego szczęka nie jest z tytanu”
Tyson Fury i Anthony Joshua zmierzą się 11 grudnia na Principality Stadium w Cardiff. Walka dwóch byłych mistrzów świata wagi ciężkiej ma być jednym z największych wydarzeń bokserskich tego roku.
Pytanie, jaki może być przebieg pojedynku, na który fani czekają od dekady. Redaktor Pindera wskazuje, że dużo będzie zależeć od obranej przez obu pięściarzy taktyki. – Nie wykluczam, że Fury zacznie od ataku i będzie chciał już w początkowej fazie stłamsić Joshuę, który chyba nie ma najmocniejszej psychiki, a jego szczęka też nie jest z tytanu. Jeden mocny cios może tutaj od razu wiele zmienić – mówi ekspert bokserski.
– Z drugiej strony, Joshua potrafi skontrować – uderzyć prawym kontrującym, czy też podbródkowym, a więc nigdy nie wiadomo, jak taki atak by się zakończył, bo Tyson popełnia sporo błędów w obronie, taka jest prawda – dodaje red. Pindera. Ekspert ocenił szansę obu pięściarzy na 80 proc. do 20 proc. na korzyść „Gypsy Kinga”.
Król Cyganów i Jezus Chrystus – Król Polski?

Rolka Tysona Fury'ego. (fot. Instagram/Tyson Fury)
„Król Cyganów” w swoich mediach społecznościowych przy okazji walki udostępnia dużo materiałów. Część dotyczy treningów, oraz promocji grudniowej gali w Cardiff. Nie brakuje również jego własnych przemyśleń i udostępnień informacji ze świata. Niedawno Brytyjczyk podzielił się z fanami informacją... o uznaniu Jezusa Królem Polski.

