Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego dzieci Witalija Kliczki nie walczą na froncie? Odpowiedział w ten sposób

The,Mayor,Of,Kyiv,Vitaliy,Klitschko,During,A,News,Conference.
Witalij Kliczko odpowiedział na pytanie, dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Witalij Kliczko, były bokser, a od 12 lat mer Kijowa, jest regularnie pytany o to, dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie w Ukrainie. W najnowszym wywiadzie po raz kolejny odniósł się do tej kwestii. Zwrócił uwagę między innymi na kraj, w którym urodziły się jego dzieci.

  • Witalij Kliczko zaznaczył, że jego dzieci urodziły się w USA, kształciły na Zachodzie i nigdy na stałe nie mieszkały w Ukrainie.
  • Sam włodarz Kijowa podkreśla, że regularnie bywa na pierwszej linii frontu i nie boi się ryzyka, choć nie szuka śmierci.
  • Pytany o odpowiedzialność elit, były pięściarz apeluje o unikanie uogólnień i wskazuje, że za zakończenie konfliktu odpowiada wyłącznie jego inicjator, czyli Władimir Putin.

Ewakuacja przejść granicznych z Ukrainą. Co dzieje się w czasie alertu?

Witalij Kliczko ma z byłą żoną Natalią Jegorową troje dzieci: 26-letniego Jegora-Daniela, 23-letnią Elizawietę-Wiktorię i 21-letniego Maksyma. Cała trójka mieszka poza Ukrainą.

Młodszy syn jest koszykarzem. Obecnie jest zawodnikiem East Carolina Pirates z amerykańskiej ligi NCAA. Wcześniej grał dla AS Monaco.

Reklama
Reklama

Dlaczego dzieci Witalija Kliczki nie walczą na froncie?

Właśnie o swoje dorosłe dzieci Kliczko został zapytany w niedawnym wywiadzie dla serwisu 20 Minuten. Pytanie dotyczyło m.in. tego, dlaczego nie walczą one na froncie.

– Moje dzieci nigdy nie mieszkały w Ukrainie. Urodziły się w Stanach Zjednoczonych i studiowały w Europie albo w Ameryce – powiedział Kliczko.

– Sam mieszkałem za granicą, ale wróciłem, bo tutaj są moje korzenie. Nikt mnie do tego nie zmuszał. Podoba mi się takie zdanie: „Chcecie zatrzymać wojnę? Wyślijcie dzieci decydentów na front” – przypomniał.

– Nie bez powodu wspominam o tym powiedzeniu o decydentach. Co do mnie: jestem na froncie co miesiąc. Nie chcę umierać, ale się nie boję – mówił.

Dopytywany przez dziennikarkę dodał: – Co mam odpowiedzieć? Jeśli chodzi o moje dzieci, już zabrałem głos. Znam biznesmenów, których dzieci walczą na froncie i znam wiele przeciwnych przykładów. Nie można generalizować.

„To nie my rozpoczęliśmy tę wojnę”

Kliczko odniósł się także do tezy, że więcej dzieci wpływowych osób powinno uczestniczyć w wojnie, by pomóc w jej szybszym zakończeniu.

Reklama
Reklama

– To pytanie dotyczące całego społeczeństwa. Jestem odpowiedzialny za siebie i za swoją rodzinę. To nie my rozpoczęliśmy tę wojnę. Tylko jedna osoba może ją powstrzymać: ta sama, która ją zaczęła – odparł.

Legendarny ukraiński bokser zakończył karierę zawodową w 2013 r., po czym skupił się na działalności politycznej. W 2014 r. Kliczko został wybrany na mera Kijowa. Od lutego 2022 r., czyli od rosyjskiej agresji na Ukrainę, nadzoruje funkcjonowanie stolicy i – jak deklaruje – regularnie jeździ na front.

W 2022 roku oficjalnie rozwiódł się z żoną Natalią Jegorową po 25 latach małżeństwa.

Źródła: Zero.pl, 20 Minuten , Sport.ua
Reklama
Reklama