Reklama
Reklama
Reklama

Kijów szykuje się na zimę i ataki Rosji. Mieszkańcy gromadzą zapasy wody i żywności

sytuacja po ataku
Sytuacja po ataku w Charkowie. W miasto uderzyło co najmniej osiem pocisków. (fot. Mykola Kalyeniak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Mieszkańcy Kijowa gromadzą wodę, konserwy, kaszę, makaron i gaz do kuchenek turystycznych w obawie przed rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną. Władze stolicy zalecają przygotowanie zapasów żywności i wody wystarczających co najmniej na trzy dni. Ukraina wzmacnia też odporność systemu energetycznego przed nadchodzącym sezonem grzewczym.

  • Mieszkańcy Kijowa gromadzą wodę pitną i techniczną, konserwy, kaszę, makaron oraz gaz do kuchenek turystycznych.
  • Władze stolicy zalecają przygotowanie zapasów żywności i wody na co najmniej trzy dni na wypadek przerw w dostawach prądu.
  • Były szef Państwowej Agencji Odbudowy i Rozwoju Infrastruktury Serhij Suchomłyn ostrzega, że Rosja może atakować m.in. transformatory zasilające osiedla, szpitale i ważne przedsiębiorstwa.
  • Ukraina wzmacnia zabezpieczenia energetyczne przed zimą. Według Suchomłyna doświadczenia z poprzedniego sezonu pokazują, że przygotowania mogą pomóc przetrwać kolejne ataki.
  • Niektórzy mieszkańcy inwestują w awaryjne źródła zasilania. Jeden z kijowian zamówił przetwornicę z akumulatorem, która ma zapewnić prąd nawet przez 20 godzin.

Władze ukraińskiej stolicy zalecają, by zapasy żywności – wobec przewidywanych przerw w dostawach prądu – wystarczyły co najmniej na trzy dni.

Trump ogłasza „rozejm energetyczny” Rosji z Ukrainą

„Wodę pitną i tak bierzemy ze źródełka”

– Mam w domu jakieś 100 litrów wody do spłukiwania toalety, leży to wszystko pod tapczanem jeszcze od początku wojny. Wodę pitną i tak bierzemy ze źródełka – powiedział PAP Artem, spotkany przy pompie z wodą w dzielnicy Obołoń.

Reklama
Reklama

Serhij Suchomłyn, do niedawna szef Państwowej Agencji Odbudowy i Rozwoju Infrastruktury, ocenił, że nadzieja w ciepłej zimie i braku precyzji w rosyjskich atakach. Portal Ukrainska Prawda zapytał go, jakich scenariuszy można oczekiwać w najbliższych tygodniach.

– W takich prognozach możemy opierać się jedynie na dotychczasowych doświadczeniach: w ubiegłym roku Rosja nie używała jeszcze tak dużej liczby (dronów) Shahed z napędem odrzutowym i do jesieni praktycznie nie atakowała infrastruktury cywilnej – powiedział.

– We wrześniu ubiegłego roku zobaczyliśmy, że (Rosja) niszczy stosunkowo niewielkie transformatory, które dostarczają energię elektryczną osiedlom, szpitalom lub przedsiębiorstwom o krytycznym znaczeniu – podkreślił.

Reklama
Reklama

„Atakowano ją dziesiątkami kierowanych bomb lotniczych”

Suchomłyn zaznaczył, że trudno przewidywać, jaka będzie nadchodząca zima, ale przygotowania do niej określił jako pozytywne.

Zełenski zapowiada odwet. Ukraina zwiększy ataki na rosyjskie rafinerie

– Widzimy efekty już wykonanych prac: obwody chersoński, charkowski i zaporoski oraz sam Charków przetrwały ubiegłą zimę, choć wróg nieustannie je ostrzeliwał. W Sumach duża elektrociepłownia zapewnia ciepło części miasta. Atakowano ją dziesiątkami kierowanych bomb lotniczych i Shahedów, ale miasto przetrwało – zaznaczył.

– Daje to nadzieję, że pod warunkiem realizacji wszystkich programów zwiększania odporności, zatwierdzonych przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz rząd, przejdziemy przez (kolejny) sezon grzewczy bez dzielnic pozbawionych ogrzewania i dotkniętych mrozem – powiedział Suchomłyn.

Stepan, z którym PAP rozmawiała w sklepie ze sprzętem elektrycznym, właśnie zamówił przetwornicę z akumulatorem. Urządzenie automatycznie przełączy zasilanie z sieci na akumulator w razie przerwy w dostawach prądu.

„Brakuje specjalistów”

– Kosztowało to jakieś 65 tys. hrywien (ponad 5,6 tys. zł - PAP), ale muszę (jeszcze) czekać około miesiąca na fachowca, który mi to zamontuje. Brakuje specjalistów. Jednak, jak już to zamontuję, w idealnych warunkach ma działać do 20 godzin bez zasilania – powiedział. 

Reklama
Reklama

Mężczyzna podkreślił, że chce mieć w domu światło oraz prąd do lodówki, pralki i routera do internetu. Ma jednak nadzieję, że zima będzie łagodna.

– Tegoroczna cebula ma cienką skórkę, a to oznacza, że zima będzie miękka – powiedział PAP.

Reklama
Reklama