
Od klęski SLD sprzed dwóch dekad lewica nie potrafiła zbudować nic trwałego. Od postkomunistów po progresywne wydmuszki, kolejne projekty kończyły się szybką utratą wiarygodności, tożsamości, a sam sens istnienia jest nie bez podstaw kwestionowany.

Od klęski SLD sprzed dwóch dekad lewica nie potrafiła zbudować nic trwałego. Od postkomunistów po progresywne wydmuszki, kolejne projekty kończyły się szybką utratą wiarygodności, tożsamości, a sam sens istnienia jest nie bez podstaw kwestionowany.

Były premier Leszek Miller był gościem Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero. Czy Polska jest słuchana i zapraszana na salony? – Dużo się zmieniło, jeśli chodzi o relacje Warszawy z Brukselą. Za czasów PiS te relacje były oszczędne i nawet zamrożone. Jeśli chodzi o stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, to one są inne, niż byłe, ale to jest związane z prezydentem Trumpem – mówił Miller.

– Postawienie sprawy Włodzimierza Czarzastego na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego jest sztucznie przyklejonym tematem – powiedział Leszek Miller w „Godzinie Zero”. Byłemu premierowi nie spodobała się planowana wizyta Donalda Tuska w Ukrainie. – Może zamiast tylko do Kijowa i Lwowa niech jedzie na Wołyń – odparł gość Jacka Prusinowskiego.