
To już koniec krótkiej odwilży. Weekend, a zwłaszcza niedziela, przyniesie w Polsce mocne śnieżyce, a od razu po weekendzie na wschodzie kraju uderzą bardzo duże mrozy. Temperatura może spadać do nawet 20 kresek poniżej zera.

To już koniec krótkiej odwilży. Weekend, a zwłaszcza niedziela, przyniesie w Polsce mocne śnieżyce, a od razu po weekendzie na wschodzie kraju uderzą bardzo duże mrozy. Temperatura może spadać do nawet 20 kresek poniżej zera.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed opadami marznącego deszczu lub mżawki, które mogą powodować gołoledź na drogach. Alerty pierwszego stopnia obowiązują do sobotniego przedpołudnia w północnej i środkowowschodniej części kraju. Od niedzieli znów nadejdzie ochłodzenie.

Choć piątkowe ostrzeżenia IMGW jeszcze obowiązują, mieszkańcy jedenastu województw powinni już przygotowywać się na kolejne trudne dni. W sobotę w wielu regionach prognozowane są marznące opady i oblodzenia. W niedzielę do części kraju wróci mróz. Sprawdź szczegóły.

Trudne warunki na drogach utrzymają się co najmniej do piątkowego przedpołudnia. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed gołoledzią i mgłą ograniczającą widoczność do 200 m.

Intensywne opady śniegu, siarczysty mróz w nocy i dodatnie temperatury za dnia na południu Polski. A do tego wszystkiego gołoledź w czwartkowy poranek. Tak będzie kształtowała się pogoda w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.

Tegoroczna zima zbiera śmiertelne żniwo. W ciągu ostatnich 24 godzin wychłodzenie doprowadziło do śmierci trzech osób. Od początku listopada tragiczny bilans wynosi już 40 ofiar mrozu. Policja przekazała te dramatyczne informacje na platformie X i przypomiała, że niskie temperatury stanowią poważne zagrożenie dla życia.

Wtorek upłynie w Polsce pod znakiem bardzo trudnych warunków pogodowych i siarczystego mrozu. Choć od kilku dni kraj znajduje się pod wpływem silnej fali mrozów, dziś jej oddziaływanie zacznie się stopniowo różnicować regionalnie. Synoptycy zwracają uwagę, że mimo utrzymującego się zimna pojawiają się pierwsze sygnały nadchodzącego ocieplenia, zwłaszcza na południu kraju.

Dyrektorzy kolejnych szkół zdecydowali się odwołać zajęcia. Tylko na Mazowszu zamknięto blisko 200 placówek. W całej Polsce nie działa 330 szkół. Wszystko z powodu dotkliwych mrozów.

O godz. 6 rano w Suwałkach było -28 st. C, temperatura odczuwalna wynosiła aż -35 st. Ekstremalne mrozy dotknęły północny wschód kraju, ale niebezpiecznie jest również na zachodzie i w centrum. Policja informuje o śmierci trzech kolejnych osób z powodu wychłodzenia. Tegoroczna statystyka ofiar mrozów wzrosła do 40.