Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia meteorologiczne pierwszego stopnia dla większości regionów Polski. Synoptycy alarmują, że nadchodzące dni przyniosą gwałtowną zmianę aury, w tym przymrozki, burze, a w górach nawet opady śniegu. Zbliżają się zimni ogrodnicy.

- IMGW wydał alerty pierwszego stopnia dla dziewięciu województw. Ostrzeżenia dotyczą głównie północnej i centralnej Polski.
- Temperatura przy gruncie spadnie lokalnie do -4 st. C. Najniższe wartości wystąpią w nocy z soboty na niedzielę.
- W Tatrach prognozowane są opady do 15 cm śniegu. Trudne warunki wystąpią powyżej 800 m n.p.m.
Alerty pierwszego stopnia przed przymrozkami obowiązują w województwach: zachodniopomorskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim, lubelskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim oraz dolnośląskim. Według prognoz temperatura powietrza spadnie do około 2 st. C., lokalnie do 0 st. C. Najtrudniejsza sytuacja wystąpi przy gruncie, gdzie termometry mogą wskazać od -2 st. C. do nawet -4 st. C.
Zgodnie z informacjami IMGW, „ostrzeżenie pierwszego stopnia przewiduje warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia”. Utrudnienia mogą wystąpić w ruchu drogowym, a zaplanowane imprezy plenerowe mogą zostać odwołane.
Burze i śnieg w górach
Choć niedziela, 10 maja, zapowiada się słonecznie z temperaturami sięgającymi 20 st. C. na zachodzie, to już od poniedziałku do kraju wkroczy niż atmosferyczny. Przyniesie on deszcz, silny wiatr oraz wyładowania atmosferyczne. Burze prognozowane są w pasie od Pomorza przez centralną Polskę aż po Małopolskę i Podkarpacie.
W rejonach górskich, powyżej 800 m n.p.m., deszcz zacznie przechodzić w śnieg. W Tatrach, na wysokościach przekraczających 1700 m n.p.m., spodziewany jest przyrost pokrywy śnieżnej o 10 do 15 cm. Biało zrobi się także w Sudetach, Beskidach oraz Bieszczadach. Synoptycy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności na szlakach, które staną się śliskie.
Zimni ogrodnicy atakują
Obecne załamanie pogody wpisuje się w tradycyjny okres zimnych ogrodników, czyli dni imienin Pankracego, Serwacego i Bonifacego (12–14 maja). Ludowe przysłowie mówi wprost: – „Pankracy, Serwacy, Bonifacy — źli na ogród chłopacy”. To przestroga dla rolników przed sadzeniem wrażliwych roślin przed połową miesiąca.
Zjawisko majowych ochłodzeń jest znane w całej Europie. Odpowiednikami naszych „zimnych ogrodników” są m.in. niemieccy Eisheiligen, francuscy Saints de glace, holenderscy Ijsheiligen oraz słoweńscy Trije ledeni možje i Poscana Zofka. Wszystkie te określenia odnoszą się do dni między 11 a 15 maja. Eksperci zaznaczają, że obecne ochłodzenie ma być intensywne, ale krótkotrwałe.