
W monumentalnym posłowiu do „Wojny i pokoju” Lew Tołstoj stwierdza, że wybuch konfliktów między narodami częstokroć jest nieunikniony. Niczym dojrzały owoc, który pod własnym ciężarem musi w końcu upaść na ziemię. Tak konflikty, w optyce Tołstoja, stopniowo zostają schwytane w kosmiczną zasadzkę i nie sposób się zeń wydostać.



