Mają prawie nieograniczoną władzę, prawie nieograniczone środki, poparcie kolejnych rządów i świetny PR. Praktycznie nie podlegają kontroli. Wadliwie skonstruowany system samorządowy w Polsce całą władzę na poziomie lokalnym scedował w ręce jednego człowieka – wójta, burmistrza bądź prezydenta. Zaprawdę, nawet święty by zgrzeszył.
Ale jest pomysł, jak to zmienić.