
„Na pohybel polskim imperialistom!”, „Ręce precz od Rosji Sowieckiej!”, „Ani jednego naboju dla pańskiej Polski!” – takie hasła rozbrzmiewały na ulicach Londynu, Paryża i Antwerpii latem 1920 roku. W czasach gdy współczesne partie narzekają na czarny PR, warto przypomnieć sobie moment, gdy wizerunkowym wrogiem publicznym numer jeden dla znaczącej części europejskiej lewicy była cała Polska.










