- Ukraina przeprowadziła trzeci, skuteczny atak na infrastrukturę rosyjskiej firmy Yandex.
- W wyniku ataku drastycznie spadła aktywność rosyjskich botów w internecie, co wywołało lawinę dezinformacji.
- Wykresy krążące w sieci wcale nie dotyczą spadku aktywności botów piszących komentarze w mediach społecznościowych.
Faktem jest, że Ukraina przeprowadziła skuteczny atak na serwery Yandex. Podobnie jak to, że wyraźnie obniżyło to aktywność rosyjskich botów w sieci. Tyle tylko, że bot to bardzo ogólne określenie. To trochę tak, jakbyśmy powiedzieli, że w ostatnim czasie mocno spadł ruch pojazdów na polskich ulicach. Spadł, bo jak co roku w październiku z ulic zaczęli znikać rowerzyści, a rower to w końcu też pojazd. Z botami sprawa wygląda bardzo podobnie.
Spadek aktywności rosyjskich botów dotyczy tworów, których na co dzień nie widzimy
Po ukraińskim ataku na serwery Yandex po sieci zaczęły krążyć wykresy pokazujące, jak mocno spadła aktywność rosyjskich botów w sieci. To wykres pochodzący z serwisu CloudFlare:

Spadek ruchu rosyjskich botów powiązanych z siecią Yandex. (fot. CloudFlare)
Całkowicie błędną interpretacją jest to, że spowodowało to spadek aktywności prorosyjskich kont w mediach społecznościowych. Przede wszystkim, wykres nie dotyczy całości internetu, a ruchu w sieci Yandex.
Yandex to w dużym uproszczeniu rosyjski Google. Wyszukiwarka internetowa i powiązane z nią serwisy. Podobnie jak Google, Yandex korzysta z botów indeksujących. To takie wirtualne twory (boty), które przeczesują strony internetowe i wczytują dane w nich zawarte do wyszukiwarki internetowej. W dużym stopniu to spadek ich aktywności jest widoczny na wykresie.
Choć roboty odpowiadają za większość ruchu w internecie, do spadku aktywności w sieci Yandex, choć w znacznie mniejszym stopniu, przyczyniła się też awaria usług firmy. Takich jak Yandex Dom, Yandex Music czy Telemost.
W tej historii nie chodzi o boty komentujące w mediach społecznościowych
Wykresy pokazywane w sieci nie mają żadnego związku z botami piszącymi komentarze w mediach społecznościowych. Co nie oznacza, że atak Ukrainy nie miał pozytywnych skutków dla porządku w internecie. Boty Yandexu to nie tylko crawlery, które odpowiadają za indeksowanie stron internetowych. To również automaty do wysyłania spamu i przeprowadzania zautomatyzowanych ataków na serwisy. Ich aktywność też mocno spadła.
Wszelkie informacje dotyczące spadku hejterskich i prorosyjskich komentarzy, które pojawiają się w mediach społecznościowych, to wyłącznie relacje osób prowadzących popularne konta i ich obserwacje. Czy trafne, słuszne i prawdziwe? Z tym może być różnie, możemy im tylko wierzyć na słowo.
Google otwiera w Polsce Accessibility Discovery Centre. To nowe centrum technologii bez barier
Mimo wszystko, atak na serwery Yandex zapewne nie jest obojętny dla aktywności rosyjskich trolli w sieci, choć trzeba wyraźnie zaznaczyć, że są to głównie domysły i obserwacje internautów. Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że w końcu przestała też działać usługa płatności Yandex Pay, więc nie ma jak płacić za komentarze w sieci.
Choć każda informacja, która mówi, że Rosja znowu upadła na twarz, cieszy, to nie warto dodawać do tego dodatkowych teorii. Jak choćby takich, że wraz ze spadkiem aktywności rosyjskich botów nagle załamało się poparcie dla niemieckiego AfD. Znajmy umiar, bo to nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy.


