Reklama
Reklama

Reklama

Atak na synagogę w Michigan. Padły strzały, napastnik nie żyje

Reklama

Dramatyczne wydarzenia w synagodze Temple Israel w West Bloomfield na przedmieściach Detroit w stanie Michigan. Napastnik wjechał ciężarówką w budynek świątyni i otworzył ogień. W przykościelnym przedszkolu znajdowały się dzieci.

Shooting at the Temple Israel synagogue
Atak na synagogę w Michigan (fot. Sylvia Jarrus / PAP / EPA)
  • Napastnik wjechał ciężarówką w synagogę Temple Israel w West Bloomfield Township w Michigan. Po zderzeniu otworzył ogień, a pojazd stanął w płomieniach.
  • Do ataku doszło w czwartek przed godz. 14 czasu lokalnego. W budynku znajdowały się dzieci z przykościelnego przedszkola.
  • Policja sprawdza, czy napastnik działał sam, czy miał wspólników. Dochodzenie w sprawie motywu sprawcy wciąż trwa.

Reklama

Do zdarzenia doszło w czwartek krótko przed godz. 14 czasu lokalnego. Według ustaleń śledczych, ciężarówka celowo uderzyła w fasadę synagogi. Tuż po zderzeniu pojazd stanął w płomieniach, a z budynku zaczął wydobywać się gęsty dym. Na miejscu niemal natychmiast doszło do wymiany ognia. Nie ma informacji o osobach rannych.

– Wydaje się, że co najmniej jedna osoba pojawiła się w świątyni, ochrona ją zauważyła i podjęła wymianę ognia – poinformował szeryf hrabstwa Oakland, Michael Bouchard, podczas konferencji prasowej. Policja potwierdziła, że podejrzany zginął na miejscu. Służby sprawdzają obecnie, czy napastnik działał sam, czy miał wspólników.

W momencie ataku w budynku znajdowały się dzieci z przykościelnego przedszkola. Służby ratunkowe przeprowadziły ewakuację. – Wszyscy zostali wyprowadzeni – przekazał Bouchard. W promieniu mili od synagogi wprowadzono czasowy nakaz schronienia się w budynkach, a lokalne szkoły zostały objęte blokadą.


Reklama

Trwa ustalanie motywów sprawcy

Głos w sprawie zabrała Prokurator Generalna Michigan, Dana Nessel. „Antysemityzm nie ma miejsca w Michigan i nie może być tolerowany. W takich momentach ważniejsze niż kiedykolwiek jest to, abyśmy trzymali się razem, stali ramię w ramię z naszymi sąsiadami” – przekazała w oficjalnym oświadczeniu.


Reklama

Incydent na Morzu Czerwonym. Płonął amerykański lotniskowiec.

Na miejscu zdarzenia wciąż pracują liczne jednostki policji oraz ekipy dochodzeniowe. Choć sytuacja została opanowana, policja nie określiła jeszcze oficjalnie motywów sprawcy. – Nie jesteśmy jeszcze pewni, czy był to atak terrorystyczny. Dochodzenie jest na zbyt wczesnym etapie – podaje policja. Wszystkie synagogi w regionie otrzymały dodatkową ochronę.


Reklama