Reklama
Reklama

Reklama

Donald Trump traci cierpliwość? Reuters: Planuje kolejne dymisje

Reklama

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozważa rekonstrukcję rządu z powodu frustracji politycznymi skutkami wojny z Iranem – donosi Reuters powołując się na rozmowy z pięcioma osobami zaznajomionymi z kulisami Białego Domu. Agencja wymienia także dwóch członków amerykańskiej administracji, którzy mogą być zagrożeni ewentualną utratą stanowiska.

Donald J. Trump
Donald J. Trump (fot. ALEX BRANDON / POOL / PAP / EPA)
  • Donald Trump rozważa rekonstrukcję rządu. Prezydent jest sfrustrowany politycznymi skutkami trwającej wojny z Iranem. 
  • Zagrożone są stanowiska dwóch kluczowych urzędników administracji. 
  • Biały Dom planuje raczej celową rotację kadr niż gwałtowny reset. Celem zmian ma być pokazanie sprawczości w obliczu kryzysu. 

Reklama

Amerykanie stracili dwa samoloty. Iran przypomina o rozmowach pokojowych

Jak przypomina Reuters, Donald Trump mierzy się obecnie z politycznymi skutkami wojny w Iranie: niezadowoleniem wyborców z powodu rosnących cen paliw, malejącymi wskaźnikami poparcia wobec prezydenta oraz rosnącym niepokojem o wyniki listopadowych wyborów połówkowych.

Trump chce pokazać sprawczość?

Trendu nie zdołało odwrócić ostatnie orędzie do narodu. Przemówienie, które miało pokazać, że Biały Dom ma kontrolę nad przebiegiem wojny, wypadło – zdaniem źródeł agencji Reuters – blado, potęgując poczucie, że zmiany w administracji są potrzebne.


Reklama

Rekonstrukcja, by pokazać sprawczość, nie jest złą rzeczą, prawda? – powiedział jeden z urzędników, z którymi rozmawiała agencja.


Reklama

Kolejny zaznaczył, że należy spodziewać się „celowej rotacji”, a nie „wielkiego, dramatycznego resetu”.

Jak zastrzega Reuters, wśród pięciu źródeł jest trzech urzędników Białego Domu oraz dwie osoby posiadające wiedzę o kulisach gabinetu Trumpa. Wskazały one członków administracji, którzy mogą być zagrożeni utratą stanowiska.


Reklama

Chodzi o Tulsi Gabbard, dyrektorkę Wywiadu Narodowego oraz sekretarza handlu Howarda Lutnicka.


Reklama

Jak podaje Reuters, w ostatnich tygodniach prezydent miał wyrażać niezadowolenie z pracy Gabbard i sondować w sprawie jej ewentualnych następców. Z kolei pozycja Lutnicka może być zagrożona z uwagi na jego relację z nieżyjącym już przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.

Pytany o te pogłoski rzecznik Białego Domu Davis Ingle powiedział, że Trump utrzymuje „całkowite zaufanie” do Gabbard i Lutnicka.

Krytyka orędzia Trumpa. „Nie osiągnęło tego, co miało osiągnąć”

Urzędnicy, z którymi rozmawiał Reuters, komentowali także ostatnie orędzie Trumpa do narodu. Jego doradcy mieli przez ostatnie tygodnie namawiać go, by wygłosił przemówienie, w którym wytłumaczyłby cel amerykańskiego zaangażowania w Iranie.


Reklama

Tymczasem prezydent nie określił, jak długo jeszcze potrwa wojna, ani nie zaoferował konkretnego rozwiązania dla ekonomicznych niepokojów wyborców.


Reklama

Przemówienie nie osiągnęło tego, co miało osiągnąć – powiedział jeden z urzędników.

– Wyborcy tolerują przekaz ideologiczny, ale ceny paliw odczuwają natychmiastowo – skomentował inny.

Czy relikwie Jezusa są prawdziwe? Nie gaśnie spór o koronę cierniową i całun turyński


Reklama

Źródła Reutersa przyznały także, że Trump jest „skrajnie sfrustrowany” tym, co określa jako niesprawiedliwe i nieprzychylne relacje mediów na temat wojny w Iranie.


Reklama

Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos zaledwie 36 proc. Amerykanów wyraża ogólne poparcie dla działań Trumpa jako prezydenta. To najniższy wynik w jego obecnej kadencji.

W czwartek Donald Trump poinformował o odwołaniu Pam Bondi, która ponad rok pełniła funkcję prokurator generalnej Stanów Zjednoczonych. W marcu zdymisjonowano także Kristi Noem, dotychczasową szefową bezpieczeństwa krajowego.


Reklama