Reklama
Reklama
Reklama

Kosiniak-Kamysz zapowiada ograniczenie kadencji posłów i senatorów

Kosiniak-Kamysz zapowiada ograniczenie kadencji posłów i senatorów
Kosiniak-Kamysz zapowiada ograniczenie kadencji posłów i senatorów (fot. Marcin Obara / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Sejm odrzucił projekt PSL zakładający zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W odpowiedzi Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie proponować ograniczenie liczby kadencji posłów i senatorów

  • Projekt PSL został odrzucony przez Sejm.
  • Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział propozycję limitu dwóch kadencji dla parlamentarzystów.

22 października 2026 r. Sejm odrzucił projekt PSL zakładający zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za projektem zagłosowało 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu.

Po głosowaniu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeśli nie uda się znieść dwukadencyjności w samorządach, PSL będzie dążyć do ograniczenia liczby kadencji parlamentarzystów.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Hołownia wróci i zjednoczy Polskę 2050? „On jest gwiazdą, nie liderem”

– Wszystko, co dobre, przed nami. Będziemy ograniczać kadencje parlamentarzystów.  Dzisiaj jest ograniczenie tylko dla samorządowców, to jest po prostu niesprawiedliwe. Trzeba zacząć od posłów i senatorów – mówił Kosiniak-Kamysz w rozmowie z dziennikarzami.

Kosiniak-Kamysz wskazuje na brakujące głosy

Lider PSL argumentował, że obecne przepisy są niesprawiedliwe, ponieważ ograniczają możliwość ponownego wyboru włodarzy gmin, ale nie wprowadzają analogicznego limitu dla posłów i senatorów. Wprowadzenie ograniczenia kadencji parlamentarzystów wymagałoby zmiany Konstytucji.

Czytaj także: Alarm to nie wszystko. Trzy rzeczy, o których warto pamiętać, dbając o bezpieczeństwo domu

Kosiniak-Kamysz ocenił również, że do przyjęcia projektu PSL zabrakło kilku głosów, w tym premiera i ministra finansów Andrzeja Domańskiego.

– Zabrakło tych trzech głosów, pewnie ministra Domańskiego, premiera, ale też nie wszyscy w koalicji głosowali – powiedział szef PSL w rozmowie z dziennikarzami.

 

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama