
Hubert Hurkacz po raz pierwszy w karierze pokonał Novaka Djokovicia. W II rundzie Masters 1000 w Szanghaju wygrał 6:4, 6:3 i przerwał serię ośmiu porażek z Serbem, który kilka dni wcześniej triumfował w Pekinie. Polak awansował do trzeciej rundy.
- Hurkacz wygrał z Djokoviciem 6:4, 6:3 w dziewiątym pojedynku obu tenisistów. Wcześniej przegrał z nim osiem razy.
- Kluczowy był przełom przy stanie 5:4 w pierwszym secie. W drugim Serb miał problemy fizyczne i nie dotrzymał kroku Polakowi.
- Dla Polaka to drugi z rzędu świetny turniej w Azji po finale w Chengdu i półfinale w Pekinie. Teraz czeka go trzecia runda.
Lewandowski w roli miotacza. Polak wykonał pierwszy rzut w meczu MLB
Hubert Hurkacz dokonał tego, czego nie udało mu się osiem razy wcześniej. W piątek w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju pokonał Novaka Djokovicia 6:4, 6:3. Dla wrocławianina to pierwsze zwycięstwo nad Serbem w dziewiątej konfrontacji. Polak skompletował tym samym triumfy nad wszystkimi przedstawicielami „Wielkiej Czwórki” światowego tenisa.
Pierwszy set długo był wyrównany. Obaj zawodnicy pewnie pilnowali własnych podań, a Hurkacz musiał bronić się przed stratą serwisu tylko w trzecim gemie. Do stanu 4:4 nie było wyraźnego faworyta, a żaden z tenisistów nie potrafił wypracować realnej przewagi.
Przełom nastąpił przy prowadzeniu Polaka 5:4. Djoković serwował wtedy, by utrzymać się w secie, ale Hurkacz wywalczył dwa break pointy. Wykorzystał drugi, kończąc partię efektownym returnem po przekątnej. Wcześniej, przy własnym serwisie, zadrżała mu ręka i musiał grać na przewagi.
Gypsy King i Trump razem w ringu? Fury: Złożę ofertę mojemu staremu kumplowi
Serb nie nadążał w drugim secie
Początek drugiej partii wyglądał jak próba odpowiedzi ze strony Djokovicia. Serb prowadził 30:15 na returnie, ale Hurkacz utrzymał podanie po walce na przewagi i nie musiał bronić ani jednego break pointa. Był to sygnał, że Polak złapał rytm i zamierza go utrzymać.
Z czasem przewaga wrocławianina rosła. Prowadził 3:1, a następnie 4:1. Według relacji z kortu Djoković nie biegał do wszystkich piłek, co sugerowało problemy zdrowotne. W drugim secie Polak całkowicie zdominował rywala, a Serb momentami był bezradny.
Hurkacz przypieczętował zwycięstwo wynikiem 6:3 w drugiej partii. Djoković, rozstawiony w Szanghaju z numerem dziesiątym, w pierwszej rundzie miał wolny los. Trzy tygodnie temu nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Serb przyjechał do Chin w roli faworyta.
Rozpędzony Serb zatrzymany
39-letni Djoković przyleciał do Szanghaju po zdobyciu 102. tytułu w karierze. W Pekinie pokonał kolejno Alexandra Zvereva, Daniiła Miedwiediewa (który został zdyskwalifikowany po trafieniu piłką w kibica) i Alexa de Minaura. Przed turniejem mówił, że chce wykorzystać ten rozpęd również w Szanghaju.
Serb ma w tym turnieju bogatą historię, bo wygrywał go czterokrotnie. Hurkacz triumfował tu raz, w 2023 r. Przed meczem Polak przyznawał, że czeka go ciekawe wyzwanie.
– Chciałbym zagrać przeciwko niemu dobry tenis i odnieść zwycięstwo – mówił, przypominając bilans 0:8.
Dla Hurkacza to kolejny dobry tydzień w Azji. Najpierw dotarł do finału w Chengdu, gdzie lepszy okazał się Alejandro Davidovich Fokina. Potem zameldował się w półfinale w Pekinie, gdzie przegrał z de Minaurem po kłopotach zdrowotnych. W Szanghaju zaczął od wygranej z Jamesem Duckworthem 6:3, 7:6.
Co dalej w Szanghaju?
Awans do trzeciej rundy oznacza dla Polaka kolejny trudny test. Jego rywal wyłoni się z pary Lorenzo Musetti – Zhou Yi. Hurkacz będzie próbował pójść za ciosem i potwierdzić, że po problemach zdrowotnych wraca do wysokiej formy.
Zwycięstwo ma także wymiar symboliczny. Przez lata Djoković był dla Polaka barierą nie do przejścia. Kolejne mecze kończyły się porażkami, choć często były bardzo wyrównane. Poprzednio obaj tenisiści spotkali się nieco ponad rok temu w finale turnieju w Genewie.
Teraz Hurkacz ma na koncie wygraną, na którą czekał całą karierę. Jeśli utrzyma formę z Chengdu i Szanghaju, może powalczyć o kolejny wielki wynik w turnieju rangi Masters 1000.
Obejrzyj także: