Reklama
Reklama
Reklama

Urban przed meczem z Rumunią: Nie czuję, że gram o posadę

Urban przed meczem z Rumunią: Nie czuję, że gram o posadę
Urban przed meczem z Rumunią: Nie czuję, że gram o posadę (fot. Piotr Nowak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Jan Urban przed piątkowym meczem Polski z Rumunią w Lidze Narodów przyznał, że nie czuje, iż gra o posadę. Selekcjoner zaznaczył jednak, że ewentualna porażka może przybliżyć decyzję o jego zwolnieniu. – Koncentrujemy się na meczu – powiedział.

  • Polska ma po dwóch meczach Ligi Narodów jeden punkt i zajmuje przedostatnie miejsce w grupie B4.
  • Urban przyznał, że porażka z Rumunią skomplikuje sytuację, ale podkreślił, że zespół musi zachować spokój i skupić się na spotkaniu.
  • Selekcjoner mówił także o problemach ze stałymi fragmentami gry oraz formie Roberta Lewandowskiego.

Polacy rozpoczęli zmagania w grupie B4 od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną, a następnie przegrali ze Szwecją 1:3. Biało-czerwoni mają jeden punkt i zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Pod wodzą Jana Urbana reprezentacja nie wygrała pięciu ostatnich spotkań.

Urban o swojej posadzie. „Nie można tak myśleć”

Selekcjoner podczas konferencji prasowej w Sochocinie, gdzie reprezentacja przebywa na zgrupowaniu, został zapytany o presję związaną z jego przyszłością. Urban podkreślił, że nie postrzega piątkowego meczu jako spotkania o swoją posadę, choć zdaje sobie sprawę z konsekwencji ewentualnej porażki.

– Nie czuję, że gram o posadę, choć porażka na pewno przybliżyłaby decyzję, żeby mnie zmienić. Ale tak nie można myśleć, bo wtedy nie koncentrujesz się na tym, co powinieneś. My koncentrujemy się na meczu z Rumunią – powiedział.

Reklama
Reklama

Urban przyznał również, że spodziewał się pogorszenia atmosfery wokół reprezentacji w przypadku braku wyników. – Za długo żyję w tym kraju, żeby nie wiedzieć, że jak nie ma wyników, to jest tzw. jazda. Nie ma jednak innego sposobu, jak zachować spokój i robić swoje – zaznaczył.

„Zwycięstwo pozwoli nam wrócić do gry”

64-letni szkoleniowiec podkreślił, że piątkowe spotkanie będzie bardzo ważne dla sytuacji Polski w grupie. Zwycięstwo pozwoliłoby biało-czerwonym poprawić pozycję, natomiast kolejna porażka znacznie utrudniłaby ich sytuację.

– Wiemy, że w przypadku porażki sytuacja by nam się bardzo skomplikowała, a zwycięstwo pozwoli nam myśleć o zakończeniu zmagań w grupie na jak najwyższym miejscu – powiedział Urban.

Selekcjoner odniósł się również do sytuacji Gheorghe Hagiego, który po nieudanych kwalifikacjach do mistrzostw świata ponownie objął reprezentację Rumunii. 

– Znam „Gigiego” z boiska, grałem przeciw niemu w Hiszpanii. Pamiętam, że był znakomitym zawodnikiem, „Maradoną Karpat”. Ja pracuję rok, a on pół roku. Presja? Selekcjonerzy zawsze są pod presją – stwierdził Urban.

Dodał, że niezależnie od rangi spotkania reprezentacja zawsze znajduje się pod szczególną obserwacją. – Oczy narodu są zwrócone na reprezentację i na jej selekcjonera – zaznaczył.

Reklama
Reklama

Urban o problemach reprezentacji

Zdaniem Jana Urbana, podczas Ligi Narodów nie można opierać składu wyłącznie na tych samych piłkarzach.

Czytaj także: Pogoń chciała kupić piłkarza Piasta. Haditaghi potwierdził

– W każdym meczu chcemy wygrać, ale nie możemy sobie pozwolić, żeby grali jedni i ci sami piłkarze. Musimy też próbować nowych zawodników, których powołaliśmy, żeby się przekonać. Dochodzi zmęczenie, kartki, musimy starać się to pogodzić – wyjaśnił.

Wracając do przegranego 1:3 spotkania ze Szwecją, Urban ocenił, że reprezentacja rozegrała dobrą pierwszą połowę. Do przerwy był remis 1:1, a drugiego gola Polacy stracili w 64. minucie. Obie bramki padły po stałych fragmentach gry.

– Zgadza się, że tracimy bramki po stałych fragmentach gry. To jest nie do obrony. Pojawia się chaos, to kwestia zachowania, ustawienia zawodników. Nie ulega wątpliwości, że jest to nasz problem – przyznał.

Urban zwrócił uwagę, że reprezentacja ma niewiele czasu na pracę nad poszczególnymi elementami. – Aktywacja, mecz, regeneracja, trening uzupełniający i znów aktywacja przed kolejnym spotkaniem. Tak wyglądają w większości zgrupowania, a rzeczy, nad którymi musimy pracować, jest bardzo dużo – tłumaczył.

Na koniec selekcjoner został zapytany o Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji słabo spisał się w meczu z Bośnią i Hercegowiną, a przeciwko Szwecji pojawił się na boisku dopiero w końcówce.

Reklama
Reklama

– Jeśli chodzi o Roberta, to z dnia na dzień wygląda lepiej, zarówno na boisku, jak i poza nim. Jest bardziej wyspany, bardziej zaadaptowany do innego czasu. Na treningu też widać większą chęć gry – przekazał Urban.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama