Po ośmiu latach działalności restauracja Arkadiusza Milika w katowickiej Galerii Libero została zamknięta. Food'n'Ball Social Club jest obecnie opróżniany z mebli i wyposażenia. W niemal pustym lokalu pozostała m.in. kartonowa podobizna piłkarza.

- Food&Ball Social Club by Arkadiusz Milik znika z Galerii Libero w Katowicach. Lokal działał w tym miejscu od 2018 r., a obecnie jest opróżniany z wyposażenia.
- Restauracja łączyła gastronomię ze sportem. Goście mogli oglądać mecze, a w lokalu prezentowano m.in. podpisane koszulki znanych piłkarzy.
Po ośmiu latach z katowickiej Galerii Libero znika Food&Ball Social Club by Arkadiusz Milik. Lokal, który łączył gastronomię ze sportowym klimatem i przez lata przyciągał kibiców, jest obecnie opróżniany z wyposażenia. W środku pozostała m.in. kartonowa podobizna piłkarza.
Koniec Food&Ball w Galerii Libero
Restauracja zajmowała dużą przestrzeń na ostatnim piętrze Galerii Libero w południowej części Katowic. Był tam również zewnętrzny taras, a wnętrze lokalu od początku miało mocno sportowy charakter.
Dziś po dawnym wystroju zostało niewiele. Wejście jest zamknięte, a kolejne meble i elementy wyposażenia są wynoszone z lokalu. W niemal pustym wnętrzu wciąż stoi jednak kartonowa postać Arkadiusza Milika, który przez lata był twarzą przedsięwzięcia.
Na ścianie przy wejściu pozostawiono również dawną ofertę lunchową. Za 39 zł można było od poniedziałku do piątku między godz. 12 a 16 zamówić zestaw składający się z zupy, dania głównego i lemoniady.
Restauracja Milika wystartowała w 2018 r.
Food&Ball pojawił się w Galerii Libero w 2018 r. Koncept był związany z Arkadiuszem Milikiem, który był jego współwłaścicielem i twarzą. W przedsięwzięciu uczestniczył również Grzegorz Kowalczyk.
Food&Ball miał być miejscem dla kibiców, którzy przy jedzeniu mogli śledzić najważniejsze wydarzenia sportowe. W lokalu znajdowały się ekrany transmitujące mecze i inne zawody.
Restauracja wykorzystywała również piłkarskie pamiątki. Wśród eksponatów można było znaleźć koszulki znanych zawodników z autografami. Jedną z atrakcji była także możliwość obserwowania pracy kucharzy przez szybę.
Sam Arkadiusz Milik pojawiał się w lokalu. Restaurację odwiedzali również inni piłkarze reprezentacji Polski, co dodatkowo wzmacniało jej sportowy charakter.
Pożegnanie po ośmiu latach
Informacja o zamknięciu lokalu pojawiła się 1 lipca na profilu Food&Ball w mediach społecznościowych. Właściciele podziękowali klientom, pracownikom oraz Galerii Libero za lata współpracy.
„To nie jest łatwy moment, ale nadszedł czas, aby powiedzieć: dziękujemy. Po wielu wspólnych meczach, spotkaniach, rozmowach i niezliczonej liczbie wspólnie spędzonych chwil kończymy działalność Food&Ball w tej lokalizacji” – przekazano.
W komunikacie znalazły się również podziękowania dla osób związanych z lokalem oraz galerii handlowej.
Co ważne, właściciele nie zamknęli całkowicie możliwości kontynuowania projektu. W pożegnalnym wpisie pojawiła się sugestia, że marka może jeszcze powrócić w innym miejscu.
„To nie musi być jednak definitywne pożegnanie. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy… być może w nowym miejscu i w nowej odsłonie” – napisano.
Food&Ball tracił popularność
W ostatnim okresie funkcjonowania lokalu można było zauważyć oznaki słabnącego zainteresowania. Restauracja nie przyciągała już tylu gości co wcześniej, a część stolików pozostawała pusta. Mniej aktywne stały się również profile Food&Ball w mediach społecznościowych.
Teraz przestrzeń na ostatnim piętrze Galerii Libero jest stopniowo opróżniana. Znikają kolejne elementy wyposażenia, a charakterystyczny sportowy wystrój lokalu odchodzi w przeszłość.
Na miejscu pozostała na razie kartonowa podobizna Arkadiusza Milika. Przez lata miała promować restaurację, dziś w niemal pustym wnętrzu jest jednym z ostatnich śladów po Food&Ball.
Nie wiadomo, czy i kiedy marka rzeczywiście pojawi się w nowej lokalizacji. Właściciele pozostawili jednak taką możliwość, żegnając się z Galerią Libero po ośmiu latach działalności.