Reklama

Już 30 zwierząt przyjętych przez "Ptakomat". Nowe rozwiązanie dla rannych ptaków

Reklama

W Warszawie od tygodnia działa tzw. „Ptakomat”. Umożliwia on niesienie pomocy rannym ptakom w prosty i szybki sposób. Inicjatywa powstała w odpowiedzi na rosnącą liczbę ptasich pacjentów przynoszonych do Ptasiego Azylu w Warszawskim ZOO. Porozmawialiśmy z kierowniczką ośrodka o nadchodzących wyzwaniach i działaniu nowatorskiego urządzenia.

Wrona i kowalik
Nowy „ptakomat” w Warszawie pomoże w ratowaniu rannych ptaków. (fot. Alexander_fotolab, Dark_Side / Shutterstock)
  • Powstał nowoczesny punkt przyjęć dla rannych lub niesamodzielnych ptaków w Warszawie.
  • Z roku na rok liczba przynoszonych do azylu ptaków rośnie.
  • Zbliża się sezon lęgowy – egzamin dla stworzonego "Ptakomatu".

Reklama

Tak zwany "Ptakomat" to tak naprawdę Ptasi Punkt Przyjęć, wyposażony w nowoczesny sprzęt, który ma zapewnić zwierzętom schronienie w oczekiwaniu na przyjęcie. Nowy punkt działa od tygodnia i jest ściśle związany z Ośrodkiem Rehabilitacji Ptaków Chronionych "Ptasi Azyl" w Warszawskim ZOO.

– Do ośrodka ptaki trafiają na dwa sposoby: są przywożone przez Ekopatrol Straży Miejskiej i przez osoby prywatne. W lutym przyjęto już ok. 30 osobników potrzebujących pomocy dzięki punktowi – przekazała w rozmowie z Zero.pl Andżelika Gackowska, kierowniczka Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Chronionych "Ptasi Azyl" w Warszawie.

Ptasi Punkt Przyjęć to wolnostojący budynek, skrywający w swoim wnętrzu system boksów na ptaki. Z wyglądu przypomina nieco paczkomat. Urządzenie zaopatrzone jest w 25 skrytek (21 na ptaki średniej wielkości i cztery na ptaki duże). Działanie jest proste:


Reklama

  • informujemy ochronę zoo o chęci umieszczenia ptaka w punkcie;
  • zanosimy rannego ptaka do Punktu (nieważne o jakiej porze, jest otwarty całodobowo, siedem dni w tygodniu);
  • wypisujemy kartę przekazania ptaka;
  • kartę wkładamy wraz z ptakiem do skrytki i zamykamy.

Reklama

"Ptakomat" w warszawskim ZOO to profesjonalna opieka

– Ptasi Azyl, który jest obok punktu, nie funkcjonuje w wymiarze 24-godzinnym, chociaż do tego dążymy. W ciągu dnia zawsze są tam pracownicy i lekarze weterynarii, a nocą ptaki mogą poczekać w cieple na zajęcie się nimi przez profesjonalistów. Czasem dla takiego ptaka lepiej jest, by chwilę poczekał, uspokoił się – mówiła dalej Gackowska.

– Z roku na rok liczba przynoszonych ptaków rośnie, ponieważ poszerza się świadomość ludzi, którzy przywożą ich coraz więcej – dodała. Wzrost wyglądał następująco:

  • w 2022 r.: 7238 ptaków,
  • w 2023 r.: 7454 ptaków,
  • w 2024 r.: 10072 ptaków,
  • w 2025 r.: 9289 ptaków.

Reklama

W rozmowie poruszona została kwestia epidemii wirusa gorączki zachodniego Nilu (ostrej choroby wirusowej przenoszonej przez komary) z 2024 r., która dotknęła również ptaki. Wówczas do ośrodka trafiło ok. 1391 wron siwych, co było dużym odstępstwem od statystyk z innych lat. Dla porównania w następnym roku trafiło tam ok. 450 ptaków tego gatunku.


Reklama

Nowy obiekt ma usprawnić proces przyjmowania zwierząt do Ptasiego Azylu

Przed nami nadal jest jeszcze największe oblężenie, które prawdopodobnie przyjdzie na wiosnę, w czasie sezonu lęgowego, kiedy rannych zostaje dużo piskląt i podlotów. – Punkt przyjęć poprawia proces przyjmowania ptaków oraz odciąża pracowników ochrony, którzy sami musieli wcześniej przenosić zwierzęta do azylu. Mimo to na sezon zatrudnimy więcej pracowników, wspierają nas także wolontariusze, więc nie ma obaw co do naszych możliwości opieki nad pacjentami – mówiła dalej Gackowska.

W Polsce nie ma drugiego ośrodka rehabilitacji, który przyjmuje tak duże ilości ptaków. Stworzenie takiego wynalazku jak "Ptakomat" było podyktowane potrzebą usprawnienia procesu przyjmowania zwierząt


Reklama

Źródło: Zero.pl
Michał Cieciura
Michał CieciuraDziennikarz
Tagi: Warszawa

Reklama