Zmiana na szczycie Instytutu Pamięci Narodowej wchodzi w decydującą fazę. Teraz wszystko zależy od wystąpień dziesięciu kandydatów. Kto zajmie miejsce po Karolu Nawrockim?

Zmiana na szczycie Instytutu Pamięci Narodowej była nieunikniona po tym, jak Karol Nawrocki objął urząd prezydenta w 2025 r. Tym samym zakończył swoją kadencję jako prezes IPN, którą pełnił od lipca 2021 roku. Jego odejście uruchomiło formalną procedurę wyboru następcy.
Dziesięciu kandydatów w grze
Zainteresowanie stanowiskiem okazało się duże. Do konkursu zgłosiło się dziesięciu kandydatów, których dokumenty zostały już zweryfikowane przez Kolegium IPN. Na liście znaleźli się zarówno doświadczeni pracownicy Instytutu, jak i osoby spoza jego struktur.
Wśród kandydatów jest m.in. Mateusz Szpytma, obecny wiceprezes IPN i badacz historii II wojny światowej, szczególnie zaangażowany w tematykę ratowania Żydów przez Polaków. O stanowisko ubiega się także Emilian Prałat, historyk sztuki i regionalista związany z Wielkopolską, oraz Maciej Kossowski, specjalizujący się w ochronie dziedzictwa i prowadzący wcześniej własne centrum ratownictwa zabytków w Warszawie.
W gronie kandydatów znalazła się również Joanna Napierała, kustoszka archiwum IPN w Poznaniu, a także Marek Kołłątaj, lekarz i oficer rezerwy Marynarki Wojennej, który angażuje się w działania edukacyjne skierowane do młodzieży.
Kolejni kandydaci to Arkadiusz Kazański, badacz historii opozycji i okresu PRL związany z oddziałem IPN w Gdańsku, oraz Aldona Dydek, członkini kuratorium oświaty w Rzeszowie, zajmująca się tematyką społeczną i religijną.
Na liście są także Tomasz Ceglarz, odpowiedzialny za projekty upamiętniające w poznańskim IPN, Leszek Buller, kierujący Centrum Projektów Europejskich w Warszawie i związany z UKSW, oraz Przemysław Benken, historyk wojskowości i politolog z IPN w Szczecinie, autor publikacji o konfliktach zbrojnych i historii najnowszej.
Nowy prezes IPN? Przed nami publiczne przesłuchania
Decydująca faza rozpocznie się 14 kwietnia w Warszawie. W Centralny Przystanek Historia odbędą się publiczne przesłuchania kandydatów. Każdy z nich stanie przed Kolegium IPN i zaprezentuje swój program.
Zwycięzca musi zdobyć bezwzględną większość głosów. Jeśli żaden z kandydatów jej nie uzyska, dojdzie do drugiej tury między dwoma najlepszymi.
Choć Kolegium IPN wyłania kandydata, formalne powołanie nie kończy się na tym etapie. Decyzja trafia do parlamentu. To Sejm – za zgodą Senatu – podejmuje ostateczną uchwałę w sprawie nowego prezesa.