W marcu 2026 r. opublikowano dwa ważne dokumenty obrazujące stan opieki długoterminowej w Polsce: dane Eurostatu dotyczące odsetka osób potrzebujących profesjonalnej opieki, a jej nieotrzymujących, oraz raport Unii Metropolii Polskich (UMP) poświęcony opiece długoterminowej w miastach. Wnioski płynące z obu opracowań są niepokojące.
Polska na końcu Europy
Według danych Eurostatu Polska zajmuje wstydliwe trzecie miejsce od końca pod względem zapewnienia profesjonalnej opieki długoterminowej osobom jej potrzebującym. Opieką objętych jest zaledwie 8,5 proc. potrzebujących, podczas gdy średnia unijna wynosi 28,3 proc. Gorsze wyniki notują jedynie Węgry i Estonia.
Wotum nieufności dla minister zdrowia od PiS-u. Golbik odpowiada Czarnkowi
Dane te są szczególnie alarmujące, ponieważ proces gwałtownego wzrostu liczby osób wymagających długoterminowej opieki w Polsce dopiero się rozpoczyna. Jak zauważają autorzy raportu Unii Metropolii Polskich, w ciągu najbliższej dekady liczba osób w wieku 80+ się podwoi. Oznacza to szybki wzrost liczby osób niesamodzielnych, w tym niepełnosprawnych, których w 2024 r. w Polsce było już 3,9 mln.
Niepełnosprawność znacznie częściej dotyczy seniorów niż osób młodych, dlatego wraz ze wzrostem liczby osób starszych należy spodziewać się dalszego zwiększania liczby osób wymagających wsparcia.

Źródło: GUS. (fot. „Osoby niepełnosprawne w 2024”, Główny Urząd Statystyczny.)
Zaniedbane przygotowania
Proces starzenia się społeczeństwa nie jest zjawiskiem nagłym ani trudnym do przewidzenia – trwa w Polsce co najmniej od 37 lat. Państwo miało zatem czas, by przygotować się na nadchodzące wyzwania. Tymczasem dane przedstawione w raporcie UMP wyraźnie pokazują, że tak się nie stało.

Źródło: UMP. (fot. „Miasto Wrażliwe”, Unia Metropolii Polskich.)
W latach 2018–2023 liczba zakładów opiekuńczo-leczniczych oraz pielęgnacyjno-opiekuńczych w największych polskich miastach, zamiast wzrosnąć, nieznacznie się zmniejszyła – z 45 do 44. Jest to szczególnie niepokojące, ponieważ w tym samym okresie liczba mieszkańców w wieku 70+ wzrosła tam o ponad 100 tys. osób. Co więcej, spadła również liczba ośrodków opieki domowej – z 145 do 133. A to tylko część systemu opieki długoterminowej.

Źródło: UMP. (fot. „Miasto Wrażliwe”, Unia Metropolii Polskich Miast.)
Brak kadr i punktowe rozwiązania
Głównym problemem systemu jest dramatyczny brak kadr. Opieka długoterminowa opiera się w dużej mierze na pracy pielęgniarek, których w 2025 r. brakowało około 160 tys. Zgodnie z raportem „Analizy kadrowe pielęgniarek” z marca 2025 r., deficyt ten może wzrosnąć do 260 tys. w 2039 r.
Ukraińscy lekarze mogą dalej leczyć. Rzecznik NIL komentuje
Próbą odpowiedzi na te wyzwania było wprowadzenie w 2007 r. zawodu opiekuna medycznego, który przejął część obowiązków pielęgniarek. Choć są to osoby o wysokim poziomie profesjonalizmu, ich kompetencje są węższe. Nie rozwiązuje to jednak problemów systemowych.
Pozytywnym, choć punktowym przykładem zmian jest wdrażanie w niektórych samorządach opasek monitorujących stan zdrowia seniorów. Wyposażone w przycisk SOS i możliwość przekazywania sygnału głosowego, mogą one wspierać osoby starsze w codziennym funkcjonowaniu, lecz nie zastąpią realnego dostępu do opieki.
Reasumując, państwo polskie nie przygotowało się na zachodzące zmiany demograficzne ani na rosnące potrzeby osób starszych i niesamodzielnych, które coraz częściej pozostają samotne. Problem ten będzie się nasilał w kolejnych latach, dlatego konieczne jest pilne wzmocnienie i kompleksowa przebudowa systemu opieki długoterminowej.

