
Gdy w szkołach dochodzi do szokujących aktów przemocy, politycy i urzędnicy proponują dodatkowe patrole oraz nowe procedury bezpieczeństwa. Tymczasem od lat ignorujemy problem, który znajduje się znacznie głębiej. Liczba prób samobójczych wśród dzieci rośnie, na pomoc psychiatryczną czeka się miesiącami, a czasem nawet ponad półtora roku. To właśnie tam należy szukać źródeł dzisiejszego kryzysu.













