Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie przez klub PiS wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Na liście jej błędów wyliczył zamykanie porodówek, zmniejszenie finansowania oraz dążenie do prywatyzacji ochrony zdrowia. – Zakładam, że to jego pomysł na kampanię. Obecna sytuacja w NFZ jest spowodowana przez PiS – odpowiada w rozmowie z Zero.pl Marta Golbik, posłanka KO i przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.

- Podczas konferencji prasowej przed resortem zdrowia Przemysław Czarnek nazwał Jolantę Sobierańskę-Grendę „ministrem likwidatorem nominowanym przed Donalda Tuska”.
- To jest ta pani, która chciałaby prywatyzacji służby zdrowia – mówił kandydat zaproponowany przez PiS na premiera.
- – To PiS „przerzucił” opłacanie badań z Ministerstwa Zdrowia do NFZ-u, nie dając na to dodatkowych pieniędzy. – mówi Marta Golbik, przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia, w rozmowie z portalem Zero.pl.
– Pani Sobierańska-Grenda jest przykładem na to, jak można demolować jedną z najważniejszych płaszczyzn działania tego państwa, ochronę zdrowia. To jest ta pani, której marzeniem jest likwidacja 30 proc. szpitali. To jest ta pani, której marzeniem byłoby, żeby każdy płacił fakturę u lekarza, a później refundował ją sobie w NFZ, jeśli by się udało. Czyli to jest ta pani, która chciałaby prywatyzacji służby zdrowia – mówił Przemysław Czarnek przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia.
Politycy PiS ogłosili złożenie w Sejmie wniosku o wyrażenie wotum nieufności dla szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Czarnek wskazał, że choć 2026 r. został ogłoszony rokiem profilaktyki to kierowany przez nią resort podjął decyzję o ograniczeniu finansowania badań. Jak podał, pieniądze na wykonanie badań takich jak kolonoskopia i gastroskopia zostały radykalnie zmniejszone.
Jak informowaliśmy na Zero.pl, NFZ pod naporem krytyki ostatecznie postanowił płacić 60 proc. wartości nadwykonań w kolonoskopii i gastroskopii, a 50 proc. w tomografii komputerowej i rezonansie magnetycznym. To oznacza, że wiele placówek odmówi przeprowadzania ponad limit, bo do każdego kolejnego badania musiałyby dopłacać. Jednocześnie Fundusz poinformował na swoich mediach społecznościowych, że wyceny badań rosną. Jako podstawę wzięto jednak nigdy niewprowadzone niższe wartości.
PiS chce odwołać minister zdrowia. Golbik: Robienie polityki na ochronie zdrowia jest nieprzyzwoite
– Obecna sytuacja w NFZ jest spowodowana przerzuceniem za rządów PiS-u pieniędzy z budżetu Ministerstwa Zdrowia do NFZ-u. Za finansowanie podstawowych świadczeń medycznych, badań, które były zawsze ważne i zawsze kluczowe, odpowiadał budżet państwa, a PiS „przerzucił je” do NFZ-u. Jednocześnie nie wzmocniono Funduszu – argumentowała Marta Golbik, przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia w rozmowie z Zero.pl.
Dodała też, że według niej zabieg ten przeprowadzono po to, żeby premier Mateusz Morawiecki miał więcej pieniędzy z budżetu państwa na prowadzenie swojej polityki.
– Zaskakuje mnie Przemysław Czarnek jako specjalista od systemu ochrony zdrowia. Uważam też, że robienie polityki na ochronie zdrowia jest nieprzyzwoite – stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Zamknięte oddziały położnicze. „Trzeba pokazać, gdzie one działają”
W ostatnim tygodniu portal Zero.pl informował też, że wielokrotnie nagradzana porodówka w Brzezinach pod Łodzią zostanie zlikwidowana. Decyzja została ogłoszona podczas sesji Rady Powiatu, a położne o całej sprawie dowiedziały się z internetu.
– Trzeba przedstawić mapę, gdzie oddziały są, działają i zdecydowanie lepiej komunikować to pacjentom. Duża w tym rola Ministerstwa Zdrowia, by przedstawiać ewentualne zmiany osobom, których one mogą dotyczyć – mówi Marta Golbik w rozmowie z Zero.pl.
