Reklama
Technologia

Seria Oppo Find X10 debiutuje w Polsce. Robiłem już zdjęcia Pro Maxem

Dwa nowe smartfony Oppo zadebiutowały dzisiaj w Europie, w tym również w Polsce. To Find X10 oraz Find X10 Pro Max, które dzielą ze sobą sporą część specyfikacji. Czy, podobnie jak w przypadku konkurencji, mamy mało zmian względem modeli sprzed roku i znaczny wzrost cen, czy Oppo poszło w model – więcej za więcej?

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 17:28
7 min
Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Podobnie jak przed rokiem, seria Find X10 składa się z dwóch modeli, ale tym razem zamiast modelu Pro mamy Pro Max. Jak w zasadzie u każdego producenta, skoro Apple ma iPhone'a Pro Max, to teraz wszystko musi się nazywać tak samo. Dziwna polityka, ale przejdźmy do konkretów i zobaczmy, co mają do zaoferowania nowe modele Oppo.

Oppo Find X10 oraz Find X10 Pro Max to podobne liczby, ale różne specyfikacje

Oppo Find X10 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oppo Find X10 to model mniejszy. Z obudową o grubości 8,4 mm i masie 216 gramów oraz ekranem LTPO AMOLED o przekątnej 6,59 cala. Wyświetla obraz o rozdzielczości 1272 x 2772 piksele przy 144 Hz odświeżaniu obrazu. Smartfon ma procesor MediaTek Dimensity 9600M, a w Polsce będzie dostępny wariant z 12 GB pamięci RAM i 256 lub 512 GB pamięci wbudowanej.

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Find X10 Pro Max jest większy za sprawą ekranu o przekątnej 6,78 cala o takich samych parametrach. Oppo chwali się szczytową jasnością na poziomie 3600 nitów oraz minimalną, która ma być w stanie zejść do zaledwie jednego nita w bardzo ciemnym otoczeniu. Smartfon ma obudowę o grubości 8,4 mm i masie 233 gramów. W obu modelach jest ona wodoszczelna, zgodnie z normą IP68 oraz IP69. W Find X10 Pro Max zastosowano mocniejszy procesor MediaTek Dimensity 9600 Pro i w Polsce dostępny jest jeden wariant z 12 GB pamięci RAM i 512 GB pamięci wbudowanej. 

Oppo Find X10 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Opoo Find X10 ma trzy aparaty. Główny o rozdzielczości 200 Mpix z matrycą w rozmiarze 1/1.4 cala, portretowy o rozdzielczości 200 Mpix z peryskopowym teleobiektywem o ogniskowej 65 mm i matrycą 1/1.56 cala oraz 50 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym i matrycą w rozmiarze 1/2.75 cala.

Reklama
Reklama

Takiej Warszawy jeszcze nie widzieliście. To skrywa poranna mgła

Find X10 Pro Max ma trzy aparaty o rozdzielczości 200 Mpix, ale nie są one takie same jak w modelu podstawowym. Główny ma większą matrycę w rozmiarze 1/1.3 cala, a portretowy dłuższą ogniskową obiektywu – 70 mm. Aparat z obiektywem ultraszerokokątnym ma matrycę w rozmiarze 1/1.56 cala i jest to jedna z większych, jakie znajdziemy w tego typu mobilnych aparatach.

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oppo mocno chwali się możliwościami filmowymi. W tym opcją nagrywania filmów w 4K w 60 lub 120 klatkach i 8K w 30 klatkach na sekundę, 17-stopniowym zakresem dynamicznym oraz płaskim profilem O-Log2 z Open Gate. Czyli nagrania są rejestrowane z wykorzystaniem całej powierzchni matrycy, co pozwala łatwo wyciąć z nich kadr pionowy lub poziomy. Do tego trzeba użyć dodatkowej aplikacji BlackMagic Camera. Tej opcji nie ma w systemowej aplikacji aparatu.

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oba modele pracują pod kontrolą nowej wersji systemu ColorOS 17, którego podstawą jest Android 17. Względem poprzednika szybkość otwierania aplikacji ma być wyższa o 55 proc. Pojawiły się też nowe funkcje AI, jak organizacja plików, tworzenie prezentacji, stron internetowych, kończąc na automatycznej edycji zdjęć. 

Reklama
Reklama

Smartfony są zasilane taką samą baterią o pojemności 7150 mAh (wersja chińska ma 8000 mAh), która jest ładowana przewodowo z mocą 80 W oraz bezprewodowo z mocą 50 W. 

Hej Siri! Z Bixby Samsunga można już porozmawiać po polsku

Co zmieniło się względem poprzedników i ile to wszystko kosztuje?

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oppo Find X10 mocno zmienił się względem poprzednika. To nie jest tylko proste odświeżenie, do czego mocno nas przyzwyczaiły smartfony w 2026 r. Mamy tu lepszy ekran (minimalnie wyższa rozdzielczość, wyższa częstotliwość odświeżania), nowy procesor, nieco większą baterię (7025 mAh w poprzedniku) oraz nowy zestaw aparatów. Wszystkie trzy aparaty są nowe oraz mają lepsze parametry.

W przypadku modelu Pro Max zmian jest nieco mniej. Ekran ma wyższą częstotliwość odświeżania, mamy nowy procesor (bez zmian został portretowy), ale jest tu skromniejsza bateria. W poprzedniku ogniwo miało pojemność 7500 mAh. Choć trzeba też brać pod uwagę to, że Oppo nie mówi o Pro Maxie jako następcy Find X9 Pro, ale skoro na rynek trafiają tylko dwa modele, trudno jest inaczej go odbierać. 

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Tak dużo zmian to rzadkość w ostatnich miesiącach, ale ma to swoją cenę. Find X9 debiutował w Polsce w cenie 4 599 zł w wersji 12/512 GB, z promocyjną ceną na poziomie 3 999 zł. Oppo Find X10 w wersji 256 GB został wyceniony na 5 499 zł oraz 6 399 zł w wersji 512 GB. 

Reklama
Reklama

Kryzys na rynku smartfonów. Tak niskich dostaw nie było od 14 lat

Oppo Find X9 Pro był dostępny w Polsce w wersji 16/512 GB w cenie 5 499 zł. Find X10 Pro Max 12/512 GB został wyceniony na 6 999 zł. Sporo, ale jak na dzisiejsze standardy i rosnące ceny, mogło być gorzej. 

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Na tym nie kończymy tematu cen. Osoby, które zapisały się w ciemno do przedsprzedaży, dostają 600 zł rabatu, a wszyscy kupujący do 5 listopada dostaną za darmo słuchawki Enco X3s. Trzeba pochwalić osobną promocję dla obecnych posiadaczy smartfonów OnePlus, którzy przy zakupie w sklepie internetowym Oppo będą mogli dostać dodatkowe kilkaset złotych rabatu. To ciekawy sposób na przyciągnięcie do siebie miłośników marki, która została wycofana z polskiego rynku.

W sprzedaży jest też zestaw fotograficzny z dedykowanym etui, paskiem oraz telekonwerterem w cenie 1 499 zł, który razem z Find X10 Pro Max będzie kosztować 7 699 zł, czyli w sumie 499 zł taniej. 

Za mną pierwsze zdjęcia wykonane Oppo Find X10 Pro Max

Oppo Find X10 Pro Max używam dosłownie od trzech dni, więc nie mogę jeszcze za wiele powiedzieć o jego możliwościach. 

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

To, co od razu rzuciło mi się w oczy, to znacznie lepiej zaprojektowane mocowanie telekonwertera, niż w Find X9 Ultra. Jest to zrobione dużo solidniej, a i sam telekonwerter w jasnych kolorach prezentuje się lepiej. Pozostając przy wyglądzie, sam projekt obudowy też bardzo przypadł mi do gustu. Oppo nie próbuje na siłę robić, jak wszyscy, wyspy aparatów jak w iPhonie.

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oppo chwali się coraz lepszą integracją z ekosystemem Apple. Podchodziłem do tego sceptycznie, bo jeszcze dosłownie dwa dni temu nawet przesyłanie plików wymagało skorzystania z dodatkowej aplikacji, ale kilka godzin przed premierą zaczęło działać przesyłanie plików na iPhone'y i MacBooki z wykorzystaniem AirDrop. Wygląda to zaskakująco dobrze, a sam transfer jest bardzo szybki.

Oppo Find X10 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Jeśli chodzi o zdjęcia, to o ich ocenę na razie się nie pokuszę. Wszystkie poniższe fotografie zostały zrobione w ciągu ostatnich kilku godzin i nie miałem jeszcze okazji dokładnie ich obejrzeć na dużym ekranie.

Reklama
Reklama

Zostawiam Was z możliwościami fotograficznymi Find X10 Pro Max, zabieram się za dalsze testowanie i już niedługo wrócę z pełną recenzją, którą znajdziecie na Zero.pl. 

Zdjęcia wykonane Oppo Find X10 Pro Max w trybie automatycznym:

Reklama
Reklama