- Oppo Find X9 Ultra to nie tylko smartfon z topowym zestawem aparatów, ale przede wszystkim flagowe urządzenie wyposażone w najwydajniejsze komponenty.
- Smartfon występuje w dwóch wariantach kolorystycznych. Oba są bardzo odważne i brak bardziej stonowanej wersji może odstraszyć niektórych kupujących.
- Bateria o pojemności 7000 mAh jest nieco mniejsza niż w modelu Find X9 Pro, ale trzeba się bardzo postarać, żeby rozładować ją w ciągu jednego dnia użytkowania.
- W tym materiale pomijamy aparat Oppo Find X9 Ultra. Test samego aparatu pojawi się w osobnym materiale.
Podobnie jak niedawno w przypadku Xiaomi 17 Ultra, test Oppo Find X9 Ultra też dzielimy na dwie części. Tak rozbudowane funkcje fotograficzne, jak w tym przypadku, wymagają osobnego materiału. W przeciwnym wypadku musiałbym je potraktować niedokładnie lub rozbudować ten tekst do niebotycznych rozmiarów. Dlatego też w tej części skupimy się wyłącznie na tym, jakim smartfonem jest Oppo Find X9 Ultra i jak używa się go na co dzień.
Kilka rzeczy w wyglądzie Oppo Find X9 Ultra bym zmienił. Brakuje tu bardziej stonowanego wariantu

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oppo Find X9 Ultra jest w Polsce dostępny w dwóch wariantach i oba trudno nazwać stonowanymi. Pomarańczowy z daleka krzyczy jaskrawymi kolorami i wzorem inspirowanym amerykańskimi kanionami. Zdecydowanie to nie jest moja bajka.
Druga opcja jest dużo bardziej fotograficzna. Czarna, ze skórzanymi wstawkami na tylnym panelu i logo Hasselblad. Co ciekawe, obecność logotypu na obudowie w formie pełnej nazwy to nie jest taka prosta sprawa. Hasselblad ma różne poziomy udostępniania swojej identyfikacji wizualnej innym firmom i Oppo Find X9 Ultra jest tego idealnym przykładem. Obie firmy współpracują ze sobą od dłuższego czasu i dopiero pierwszy raz pełna nazwa pojawiła się na obudowie. Przykładowo w modelu Find X9 Pro był to tylko niewielki, charakterystyczny symbol H na wyspie aparatów.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
O ile wariant pomarańczowy może wydawać się zbyt krzykliwy, tak czarny jest wizualnie bardzo ciężki. Dosłownie wygląda ciężko. To może spowodować, że niektórym użytkownikom zabraknie trzeciej, bardziej stonowanej wersji. Co też warto zauważyć, na oficjalnych grafikach produktowych w wersji czarnej metalowe elementy obudowy są srebrne. Na żywo wpada to w lekki brąz.
Dużą zaletą Oppo Find X9 Ultra, czysto subiektywnie, jest jego kanciastość. Chodzi tu nie tylko o płaskie krawędzie obudowy, ale też o agresywnie ścięte rogi. Stawiając go obok Xiaomi 17 Ultra, Oppo wydaje się o wiele bardziej kanciastą konstrukcją, a takich smartfonów jest na rynku niewiele.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Kontynuując porównania do flagowca Xiaomi, pomimo obecności zaawansowanej stabilizacji obrazu w trzech aparatach, Oppo Find X9 Ultra nie grzechocze tak mocno. W zasadzie nie wyróżnia się pod tym względem na tle innych smartfonów.
Oppo Find X9 Ultra jest bardzo ciężki nie tylko wizualnie. Duża bateria, dużo dobrych aparatów, to musi swoje ważyć i mamy tu aż 235 gramów masy. Obudowa ma wymiary 163,2 mm x 77 x 8,7 mm i jest wodoodporna, zgodnie z normą IP68 i IP69.
Test VGN Flash 75 Extreme – klawiatura dla wymagających. Idealna do samoobrony
Wyspa aparatów nie przeszkadza w użytkowaniu Oppo Find X9 Ultra. Wręcz przeciwnie, ale ten kształt mnie nie przekonał

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oppo Find X9 Ultra ma ogromną wyspę aparatów, znacznie większą niż wspominany Xiaomi 17 Ultra. Czy to przeszkadza w codziennym użytkowaniu? Ani trochę, a wręcz pomaga, bo naturalnie palec wskazujący układa się pod wyspą, dzięki czemu smartfon trzyma się bardzo pewnie. Z drugiej strony podczas dłuższego użytkowania wyspa zaczyna się wyraźnie wbijać w dłoń, ze względu na dużą masę smartfonu.
Za to kompletnie nie byłem w stanie przekonać się do jej kształtu. O ile podstawa wyspy jest okrągła, tak szkło chroniące obiektywy to taki dziwny, obły sześciokąt. Do tego obramowania aparatów mają inne kształty. Na górze i na dole mamy okręgi, po bokach pionowe elipsy... jest tu zdecydowanie za dużo nieregularności.
Oppo Find X9 Ultra ma bardzo dobry jasny ekran

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Parametry ekranu Oppo Find X9 Ultra są zbliżone do jego poprzednika. Panel LTPO OLED ma przekątną 6,82 cala i wyświetla obraz o rozdzielczości 1440 x 3168 pikseli. W stosunku do poprzednika oferuje 144 Hz odświeżanie obrazu zamiast 120 Hz i jest jaśniejszy.
W trybie automatycznym jasność dla całego panelu przekracza 1700 nitów i rośnie do ponad 1900 nitów po uruchomieniu Galerii. Ale już dla mniejszego fragmentu ekranu maksymalna jasność sięga ponad 3300 nitów. To bardzo dobre parametry i wyświetlacz pozostaje czytelny w praktycznie każdych warunkach, choć miałem z nim jeden problem. Przez cały czas miałem wrażenie, że jest tu wysoki poziom odblasków. Szczególnie kiedy np. używałem smartfonu siedząc tyłem do okna. Nie spotkałem się jednak z narzekaniem na ten element wśród innych użytkowników, więc może to była jakaś dziwna przypadłość testowanego egzemplarza.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Wspomniane 144 Hz odświeżanie obrazu nie jest dostępne przez cały czas. W trybie automatycznym aplikacje Google, jak Mapy czy Chrome, mają odświeżanie na poziomie 90 Hz, a 144 Hz pojawia się tylko w wybranych grach. Czy ktoś będzie w stanie zauważyć to gołym okiem? Nie wydaje mi się, a zapewne ma to pozytywny wpływ na zużycie energii.
Jakości ekranu nie można nic zarzucić. Kolory są bardzo dobre, świetnie nasycone, 10-bitowa paleta barw robi tu robotę. W zasadzie wszystko wygląda tu dobrze, od interfejsu, po zdjęcia, gry i filmy.
Test aparatu Xiaomi 17 Ultra – czy smartfon może już zastąpić klasyczny aparat?
ColorOS 16 to przyjemny w użyciu i całkiem oryginalny interfejs

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Nakładki systemowe marek należących do chińskiego giganta BBK lubią naśladować wygląd iOS i w ColorOS 16 mamy kilka, delikatnie mówiąc, podobnych elementów. Ikony na belce skrótów rozwijanej z góry ekranu zalatują wyglądem Liquid Glass, jest wariacja na temat Dynamic Island, a zegar na ekranie blokady z opcją skalowania rozmiaru jest jak żywcem wyciągnięty z iPhone'ów. Jednocześnie żaden z tych elementów nie wygląda źle, nie ma problemów z działaniem, więc trudno jest się tego czepiać.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Z drugiej strony interfejs zachowuje cechy, do których przyzwyczaił nas w zasadzie od lat. Jest bardzo kolorowy, aż chciałoby się wręcz powiedzieć wesoły. Opcji personalizacji jest dużo, od rozszerzenia siatki ikon, przez zmianę kształtu ikon, stylu ekranu blokady, ekranu always-on, po bardzo duży wybór motywów, które praktycznie całkowicie zmieniają wygląd systemu.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Wszystko to działa sprawnie, ma miłe dla oka animacje, ColorOS 16 to zdecydowanie zaleta Oppo Find X9 Ultra.
Test Xiaomi 17 Ultra – czy poza wybitnym aparatem to jest dobry smartfon?
Oppo Find X9 Ultra jest pełny funkcji AI, które potrafią być mało inwazyjne

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Z jednej strony Oppo Find X9 Ultra ma bardzo dużo różnych funkcji AI, ale z drugiej możemy o nich całkowicie zapomnieć, jeśli ich nie potrzebujemy. Smartfon nie będzie nas zasypywać sugestiami, że może jednak chcielibyśmy spróbować super przełomowej funkcji X. Do tego przycisk na lewym boku obudowy (Snap Key), który domyślnie służy do wywołania opcji Mind Space możemy śmiało zamienić na skrót do wyciszania dźwięków.
Mind Space to dosłownie centrum dowodzenia funkcjami AI. Tam, m.in. za pomocą wspomnianego przycisku, możemy zapisywać... wszystko. Nagrania, zrzuty ekranu czy notatki, które są następnie odpowiednio grupowane i możemy do nich wrócić w dowolnym momencie. To ciekawa opcja w momencie, kiedy np. zbieramy informacje do pracy czy wyjazdu, więc możemy skupić się na wyszukiwaniu, wrzucić wszystko do jednego worka i smartfon pomoże nam je uporządkować. Tylko czy faktycznie jest to coś przydatnego na co dzień? Tu bym dyskutował.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Snap Key może nam też wywołać translator. O ile nie zmienimy przeznaczenia przycisku, służy do tego długie przytrzymanie. Możemy nim tłumaczyć tekst, dźwięki, albo też obrazy. Czyli robimy zdjęcie tekstu w obcym języku i dostajemy jego tłumaczenie. To samo możemy zrobić np. z Menu w restauracji. Z drugiej strony to zdublowanie funkcji Google Lens.
Dla osób mających problemy z zarządzaniem domowym budżetem przygotowano AI Bill Manager. Za jego pomocą możemy skanować paragony, dodawać wszystkie wydatki i dowolnie grupować. Nie trzeba tego robić ręcznie, a funkcja może cały czas działać w tle i kiedy np. tylko zrobimy zdjęcie z paragonu, smartfon sam wyciągnie z niego niezbędne dane i zapisze do listy wydatków.
Do tego mamy wiele funkcji, które działają w tle same z siebie. Jak AI zarządzająca jasnością i parametrami ekranu, wydajnością, energią i dużo funkcji związanych z fotografią.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dodajmy tu jeszcze, że nie miałem w trakcie testów problemów z otrzymywaniem powiadomień z różnych aplikacji, więc muszę przyznać, że AI zarządzająca baterią faktycznie jest mądra. Smartfon nie blokował powiadomień z komunikatorów czy np. wysyłania ich do zegarka w imię oszczędności energii.
Test Huawei Watch Fit 5 Pro. Udana definicja zasady więcej za więcej
Oppo Find X9 Ultra nie brakuje wydajności

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dostępny w Polsce wariant Oppo Find X9 Ultra ma 12 GB pamięci RAM (LPDDR5X) i 512 GB pamięci wbudowanej (UFS 4.1) oraz flagowy układ Qualcommu, czyli Snapdragona 8 Elite Gen 5. To wystarcza do całkowicie bezproblemowego, szybkiego działania dosłownie wszystkiego. Od podstawowych czynności, przez edycję zdjęć, po najbardziej wymagające gry.
W suchych testach mamy 3 616 punktów w benchmarku GeekBench 6 dla wydajności pojedynczego rdzenia procesora i 10 911 punktów dla wielu rdzeni. W wersji 10 benchmarku AnTuTu smartfon wykręca ponad 2,85 mln punktów oraz ponad 4,11 mln w wersji 11. W GeekBench 6 są to wyniki porównywalne ze smartfonami konkurencji z tym samym procesorem, w AnTuTu Oppo Find X9 Ultra radzi sobie od nich nieco lepiej.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Podczas długich benchmarków procesor smartfonu utrzymuje stabilną pracę, a z czasem jego wydajność spada do 65 proc., co jest bardzo solidnym wynikiem. Znacznie gorzej wypada układ graficzny, który potrafi zgubić ponad połowę mocy pod wpływem wysokiej temperatury. Nie jest to jednak coś, co odczujemy podczas codziennego użytkowania czy nawet dłuższego grania w gry. Testowy egzemplarz nie miał żadnych problemów z nadmiernym nagrzewaniem się podczas użytkowania.
Test Marvo Titan Wireless RGB – jest tanio, czy jest dobrze?
Bardzo szybki czytnik linii papilarnych i solidne wibracje to mocne strony Oppo Find X9 Ultra

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oppo wyposażył Find X9 Ultra w soniczny czytnik linii papilarnych umieszczony w ekranie. Znajduje się w mniej więcej 1/3 wysokości, działa błyskawicznie i dokładnie. Ani razu nie miałem problemów z jego działaniem.
Doświadczenie z użytkowania smartfonu znacznie podnosi silnik haptyczny. Wibracje są bardzo dobrze wyczuwalne, miękkie i może się to wydawać mało istotną rzeczą, ale dzięki temu zwyczajnie przyjemniej korzysta się z ekranu dotykowego.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Żadnych zastrzeżeń nie mam do działania łączności. Jakość rozmów stoi na wysokim poziomie, zasięg sieci komórkowej i Wi-Fi zawsze był bardzo dobry, smartfon bez problemów łączył się z innymi urządzeniami przez Bluetooth. Na co dzień używałem go z różnymi słuchawkami i zegarkami, zawsze bez zarzutów.
Głośniki stereo są tu obecne, ale jakość ich brzmienia nie rzuca na kolana. Grają głośno, ale pod względem jakości ustępują Xiaomi 17 Ultra czy Samsungowi Galaxy S26 Ultra.
Oppo Find X9 Ultra ma mniejszą baterię od modelu Pro, ale trudno mieć o to pretensje

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oppo Find X9 Ultra jest zasilany akumulatorem o pojemności 7050 mAh, a wspomniany model Pro miał baterię o pojemności aż 7500 mAh. Być może ma to jakiś związek z masą smartfonu, która i tak jest duża, a większa pojemność mogłaby ją dodatkowo podnieść.
W codziennym użytkowaniu nie jest to jednak mocno odczuwalne, bo podobnie jak w modelu Pro, Oppo Find X9 Ultra działa bardzo długo na pojedynczym ładowaniu. To ogromna wygoda, bo spokojnie mogłem wychodzić z domu mając 50 czy 60 proc. zapasu energii i wiedziałem, że to mi spokojnie wystarczy na większość dnia. Trzeba bardzo dużo korzystać z aparatu czy grać w gry, żeby do wieczora zejść ze 100 proc. poniżej 30 proc. naładowania baterii. Wydaje mi się, że dwa dni działania będą tu standardem dla większości użytkowników.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Maksymalna obsługiwana moc ładowania przewodowego to 100 W, a bezprzewodowego 50 W. Po kablu Oppo Find X9 Ultra ładuje się do pełna w 45 minut, w pół godziny do 75 proc., a w 15 minut do 46 proc.
Dodatkowo ColorOS 16 na różne sposoby zarządza ładowaniem i z czasem uczy się naszych nawyków. Jeśli zauważy, że ładujemy smartfon w nocy i z niego nie korzystamy, zmniejszy moc ładowania dbając o kondycję baterii. Z kolei w ciągu dnia przy krótkim podładowaniu rozkręci się do maksymalnej mocy. Jest tu również funkcja ominięcia baterii, przydatna np. podczas grania w gry. Zamiast jednocześnie karmić ogniwo prądem z dużą mocą i w tym samym czasie rozładowywać je podzespołami pracującymi pod obciążeniem, energia z ładowarki jest przekazywana bezpośrednio do podzespołów.
Oppo Find X9 Ultra jest świetnym smartfonem, ale nie jest smartfonem dla każdego

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Z Oppo Find X9 Ultra mam spory dylemat, bo im dłużej o nim myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to nie jest smartfon dla każdego. Pomijając jego wysoką cenę, to przede wszystkim urządzenie dla osób, które za wszelką cenę chcą mieć najlepiej wyposażony sprzęt. Topowy aparat i wydajność, jasny i bardzo dobry ekran oraz dużą, długo trzymającą baterię z szybkim ładowaniem i przy tym nie przeszkadza im to, że smartfon jest bardzo duży i ciężki. Co jest po części ceną, jaką trzeba zapłacić za możliwości.
Z drugiej strony brak stonowanego wyglądu i bardzo duża masa mogą spowodować, że osoby, które niekoniecznie potrzebują aż tak dobrego aparatu w smartfonie mogą nie być zainteresowane Oppo Find X9 Ultra. Wtedy zdecydowanie lepszą opcją będzie zerknięcie w kierunku Find X9 Pro. Mniejszy, bardziej elegancki, stonowany, a nadal jeden z lepszych modeli na rynku.

Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Jesteśmy już po okresie promocyjnym po starcie sprzedaży, więc Oppo Find X9 Ultra w jedynym dostępnym wariancie 12/512 GB kosztuje 7 399 zł, a za opcjonalny zestaw fotograficzny należy dołożyć dodatkowe 1 999 zł. Czy warto, tego dowiecie się z drugiej części testu poświęconej aparatowi smartfonu.
A czy 7 399 zł to dużo? W skali rynku tak. Na tle konkurencji... To zależy, bo za Xiaomi 17 Ultra (16/512 GB) trzeba zapłacić 6 499 zł, za vivo X300 Ultra (16/1024) 8 499 zł, za Galaxy S26 Ultra (12/512 GB) 6 319 zł, a za iPhone'a 17 Pro Max 512 GB 7 299 zł. Oppo Find X9 Ultra plasuje się tu mniej więcej pośrodku i nie ustępuje konkurencji pod żadnym względem, a możliwościom fotograficznym dorównuje mu tylko flagowiec vivo.


